{reklama-artykul}
Kilka miesięcy po zatrzymaniu Polsilvera, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich hakerów, w ręce policji wpadł jego kolega – PollyPocket. Był on jednym z administratorów nielegalnego forum Torepublic.
Część zabezpieczonego sprzętu / Źródło: CBŚP
Hakerem kryjącym się pod pseudonimem PollyPocket jest 35-letni Mateusz C. z Opola. Usłyszał on już zarzuty usiłowania oszustwa komputerowego i prania pieniędzy. Za te przestępstwa grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Kilka miesięcy po zatrzymaniu Polsilvera, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich hakerów, w ręce policji wpadł jego kolega – PollyPocket. Był on jednym z administratorów nielegalnego forum Torepublic.
PollyPocket wraz z Polsilverem jest podejrzewany o włamanie do Plus Banku, w ramach którego udało im się przelać na własne konta bankowe pół miliona złotych.
Pocket miał rzekomo swoją fortunę przelewać na giełdy bitcoinowe, przez co transakcje były trudniejsze do namierzenia. Łącznie łupem hakerów mogło paść nawet 3,5 mln złotych.
W trakcie zatrzymania policja zabezpieczyła wszystkie dowody, w tym komputery, nośniki pamięci, telefony komórkowe i karty SIM.
Część zabezpieczonego sprzętu / Źródło: CBŚPHakerem kryjącym się pod pseudonimem PollyPocket jest 35-letni Mateusz C. z Opola. Usłyszał on już zarzuty usiłowania oszustwa komputerowego i prania pieniędzy. Za te przestępstwa grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Sąd zdecydował o miesięcznym tymczasowym areszcie podejrzanego. Na stronie Centralnego Biura Śledczego Policji opublikowane zostały zdjęcia oraz film z zatrzymania.
Źródło: Policja