Polacy postanowili ugotować niewybuch w garnku. Eksplozję nagrali

Maksym SłomskiSkomentuj
Polacy postanowili ugotować niewybuch w garnku. Eksplozję nagrali
Każdy Polak zdaje sobie chyba sprawę z powagi sytuacji za wschodnią granicą naszego kraju. Każdy pamięta też, że w Polską przestrzeń powietrzną z końcem ubiegłego roku wleciał pocisk, który zniknął polskim służbom z radarów, a sprawę zatajono przed opinią publiczną. W tym kontekście dziwić nie powinien niepokój mieszkańców podradomskiej miejscowości, którzy w niedzielę 25 czerwca usłyszeli przerażający huk, dobiegający z okolic lasu w miejscowości Wojsławice. Na szczęście nie był to kolejny zabłąkany pocisk, a efekt bezmyślnych działań dwóch mężczyzn.



Eksplozja w lesie w Wojsławicach

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 29 i 33 lat, którzy doprowadzili do eksplozji znalezionego przez siebie pocisku. Mieszkańcy Wojsławic znaleźli niewybuch, po czym stwierdzili, że doskonałym pomysłem będzie podgrzanie go w garnku.



Podgrzanie niewybuchu spowodowało jego eksplozję, słyszalną w zasięgu około kilkuset metrów. Zaniepokojeni mieszkańcy wezwali policję, która po przybyciu na miejsce zdarzenia zabezpieczyła materiał dowodowy. Okazało się, że pocisk był pociskiem artyleryjskim, pochodzącym z okresu II Wojny Światowej.

Jeden z zatrzymanych przyznał się już do zarzucanego mu czynu. Drugi ze względu na stan nietrzeźwości został osadzony. Gdy wytrzeźwieje, zostaną z nim przeprowadzone czynności procesowe.

W toku czynności ustalono przebieg wydarzeń. „Jak się okazało, mężczyźni znaleźli pocisk w lesie. Włożyli go do metalowego garnka, polali łatwopalną substancją i podpalili. Moment ten nagrali telefonem. Palący się pocisk zostawili, a sami poszli do domów” – czytamy w policyjnym komunikacie.

Za swoją nieodpowiedzialną zabawę zatrzymani mogą zostać ukarani długą odsiadką. Zgodnie z art. 171 kk za posiadanie i posługiwanie się przyrządem wybuchowym grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KMP w Radomiu


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.