Światło dzienne ujrzał interesujący raport dotyczący średniego czasu korzystania z urządzeń wyposażonych w ekran. Zapewne nie będzie zaskoczeniem, gdy powiem, że wynik jest dosyć wysoki. Co jednak ciekawe, Polska znajduje się naprawdę wysoko jeśli chodzi o rezultaty osiągane przez pozostałe kraje europejskie. Trudno jednak stwierdzić czy jest to kwestia, którą należałoby się przesadnie chwalić. Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.
Średni czas patrzenia się w ekran rośnie i rośnie
Każdego dnia mamy do czynienia z powstaniem 325 milionów terabajtów nowych danych. To monstrualna ilość, którą przychodzi nam konsumować – zarówno poprzez oglądanie filmików czy przeglądanie postów na portalach społecznościowych. Internet na dobre przeniknął do naszego świata, podobnie jak urządzenia umożliwiające/ułatwiające korzystanie z tej rewolucyjnej technologii. Korzystamy z nich coraz częściej, co wzbudza niepokój wśród wielu użytkowników.
Grupa badaczy z Electronics Hub postanowiła przeanalizować szereg danych dotyczących średniego „screen time” przypadającego na mieszkańców zarówno całego świata, jak i poszczególnych państw. Dodatkowo wzięto pod uwagę informacje pochodzące z popularnej aplikacji Sleep Cycle umożliwiającej analizę snu. Dzięki temu badacze byli w stanie porównać średnią liczbę nieprzespanych godzin z ilością czasu spędzanego na aktywnym ekranie. Co więc z tego wyszło?
No cóż, spędzamy bardzo dużo czasu na korzystaniu z przeróżnych urządzeń. Na samym szczycie rankingu znalazła się Republika Południowej Afryki, której mieszkańcy patrzą w ekran przez 58,2% dnia. Na przeciwnym biegunie możemy odnaleźć Japonię, gdzie otrzymano rezultat 21,7%, co osobiście jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Okej, ale co z Polską?

Dobra wiadomość – nie znajdujemy się w pierwszej dziesiątce. Zła wiadomość – należymy do europejskiej czołówki. Patrzymy w ekran średnio przez 40,34% doby, co także stanowi dosyć zatrważający wynik. Jeśli zaś chodzi o globalny średni „screen time”, to mówimy o 6 godzinach i 37 minutach wpatrywania się w smartfony, tablety i monitory.
No dobra, ale jakie treści przez ten czas konsumujemy? Najczęściej są to zawartości wideo (53,72%), media społecznościowe (12,69%) oraz gry wideo (9,86%). Najwięcej danych zużywanych (75%) jest natomiast do wysyłania/pobierania danych z TikToka, YouTube’a, Facebooka oraz gier wideo. Zaskoczenia raczej w tym aspekcie brak.
Od pewnego czasu prowadzone są próby zmniejszenia czasu ekranowego. Funkcje o takim przeznaczeniu znajdziemy chociażby na TikToku czy Instagramie – choć najczęściej mówimy tu wyłącznie o zagrywce pod publikę. Rozwiązania zostały wdrożone dopiero po np. przesłuchaniach przed amerykańskim kongresem. Nie da się przy okazji ukryć, iż badania nie pozostawiają złudzeń – spędzanie więcej czasu przed ekranem jest w stanie wpłynąć niekorzystnie na stan zdrowia.
Wszystko opiera się więc o zdrowy rozsądek.
Źródło: TechSpot, Electronics Hub