OLX się doigrał. Potężna kara od UOKiK za mylący system ocen

Piotr MalinowskiSkomentuj
OLX się doigrał. Potężna kara od UOKiK za mylący system ocen

Grupa OLX od dawna była na celowniku UOKiK – teraz wydano w jej sprawie oficjalną decyzję. Mowa o nałożeniu wielomilionowej kary, która jest skutkiem stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych. Miały one dotyczyć przede wszystkim mylącego systemu ocen. Oliwy do ognia dolewał algorytm zniekształcający pierwotny charakter negatywnych recenzji – takie zabiegi uznano jednoznacznie za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.



OLX chciał dobrze, a wyszło antykonsumencko

Warto na wstępnie przypomnieć, że OLX wprowadził nowy system ocen we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy też wprowadzono 5-stopniową skalę, obsługę tagów oraz możliwość szczegółowego opisania wszystkich aspektów transakcji. Już wtedy serwis sprzedażowy miał na pieńku z UOKiK, lecz przez dłuższy czas nie słyszeliśmy żadnych nowych wieści odnośnie do tej sprawy.

UOKiK przez kilka lat analizował poprzedni system ocen działający w obrębie OLX – dokładnie sprawdzano kto i kiedy mógł wystawić opinię, a także jaki algorytm stosowała spółka do obliczenia końcowych ocen użytkowników. Podczas dochodzenia odkryto szereg praktyk jawnie wprowadzających w błąd, co właśnie poskutkowało nałożeniem kary finansowej wynoszącej ponad 28 milionów złotych. Co dokładnie przeskrobali właściciele kultowego serwisu?



OLX (Android) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Użytkownicy często nie zdawali sobie sprawy z tego, kto tak naprawdę może wystawić ocenę sprzedającym. Jak się okazuje, takie prawo miały nie tylko osoby faktycznie coś kupujący, ale też internauci wyłącznie oglądający dany towar bądź wyświetlający dane kontaktowe. Nie było również mowy o jawności treści publikowanych recenzji. UOKiK stawia sprawę jasno – to mogło wprowadzać w błąd i naruszać interesy konsumentów.

Przedstawiciele urzędu zwracają także uwagę na utrudniony proces zamieszczania samych recenzji. Wyrażenie opinii o doświadczeniu transakcyjnym było zależne od otrzymania specjalnego zaproszenia (jedno na tydzień). Użytkownik przegapiający taką okazję tracił dostęp do skomentowania tego, jak przebiegły interakcje z konkretnym sprzedającym. Tutaj zarzutem jest brak właściwego informowania o obowiązujących zasadach oceniania.

Pozytywne recenzje wyżej od tych negatywnych

UOKiK informuje przy okazji o nieuczciwie działającym algorytmie. Dochodziło do stosowania kilkuetapowej metody obliczania ogólnej oceny użytkownika, co skutkowało zawyżaniem finalnych wartości. Wyższa waga była przypisywana recenzjom pozytywnym, a co więcej – konsumenci nie mogli zweryfikować adekwatności przyporządkowanych ocen do opinii zostawianych przez innych internautów. Tym samym następni konsumenci byli podświadomie zachęcani do dokonywania kolejnych zakupów – system ocen sugerował korzystniejsze doświadczenia, aniżeli wynikało to z realnych doświadczeń transakcyjnych.

Dowiedzieliśmy się też, że OLX stosował opisane wyżej praktyki od listopada 2020 r. do 31 lipca 2024 r. Po tym czasie właściciel serwisu zastąpił mechanizmu zupełnie nowym systemem ocen – skutecznie eliminuje on podniesione przez urząd zarzuty. Obecnie każda osoba ma wgląd do wszystkich ocen cząstkowych.


Jeśli zaś chodzi o nałożoną karę, to decyzja jest nieprawomocna. OLX więc zapewne odwoła się wkrótce do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – czas pokaże jak to wszystko się zakończy.

Źródło: UOKiK / Zdjęcie otwierające: OLX, unsplash.com (@hamedtaha)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.