Ojciec wyjaśnia, że w takich przypadkach Apple powinno robić wyjątki od swojej polityki, w ramach której prywatność użytkowników jest najważniejsza. Całość nawiązuje do niedawnej sprawy z FBI, w której producent nie zgodził się na odblokowanie telefonu należącego do terrorysty.
Fabbretti wyjaśnia, że jego syn dał mu dostęp do telefonu, skanując odcisk palca. Zabezpieczenia systemu iOS 8 i nowszego sprawiają jednak, że po rozładowaniu urządzenia użytkownik musi także wprowadzić kod zabezpieczający, którego ojciec nie otrzymał.
Włoch skontaktował się z pomocą techniczną Apple, jednak ta nie mogła mu w niczym pomóc. Fabbretti zapowiada, że nie spocznie, dopóki nie odzyska zdjęć i ostatnich przemyśleń swojego zmarłego syna.
Źródło: Ars Technica