Wszystko po to, aby jak najszybciej zaskoczyć użytkowników nowymi treściami i być szybszym od konkurencji. Rodzi się jednak pytanie – dlaczego spółka warta ponad 150 miliardów dolarów pożyczy pieniądze od kogoś innego zamiast poświęcić się i wziąć potrzebną kwotę ze „swojego konta”?
Tego dokładnie nie wiemy, gdyż pracownicy firmy wypowiedzieli się o tym w dość enigmatyczny sposób. Wiadomo tylko tyle, że kapitał spółki zostanie wykorzystany w inny sposób a dwa miliardy dolarów zostaną zaciągnięte za pomocą operacji na akcjach. Pożyczka ta przeznaczona zostanie na tzw. ogólne cele korporacyjne – chodzi tutaj o m.in. produkcję nowych treści czy planowane inwestycje.
Ciekawe tylko czy przygotowywane przez Netflixa produkcje zadowolą użytkowników. Wiele osób opłacających abonament coraz częściej wyraża niezadowolenie oryginalnymi treściami – większość z nich niestety nie reprezentuje zbyt wysokiego poziomu. Twórcy platformy zapowiadają odwrócenie tego trendu, lecz czy im się to uda – czas pokaże.
Źródło: Netflix