Merryman w wywiadzie przyznaje, że Netflix jest bezpośrednią konkurencją dla torrentów i warto się na nich wzorować. Logiczne bowiem jest, że najbardziej piracone seriale są jednocześnie najbardziej pożądane przez mieszkańców danego kraju. W taki sposób firma podjęła decyzję o zakupie Prison Break, który na holenderskich torrentach jest najczęściej ściąganym serialem.
Czy zatem Netflix obawia się torrentów? Jak twierdzi Merryman: „Netflix oferuje znacznie lepsze doświadczenie podczas oglądania filmów. Nie musisz bawić się plikami, ściągać odpowiednich napisów itp. Po prostu klikasz i oglądasz”. I coś w tym faktycznie jest, bowiem piractwo związane z filmami spadło na terenie Kanady niemal o 50% od momentu, w którym Netflix zawitał do tego kraju trzy lata temu.
Czy usługa streamowania filmów za pośrednictwem internetu w ramach niewielkiej opłaty abonamentowej będzie przyszłością telewizji? Tego akurat nie wiemy, choć taki scenariusz jest wielce prawdopodobny.
Źródło: Tweakers