W jednym z nich pojawią się wyłącznie posty pochodzące od naszej rodziny i znajomych. To właśnie tam znajdziemy wszystkie zdjęcia z wakacji, aktualizacje statusów itp.
W drugim strumieniu wylądują natomiast wpisy ze wszystkich polubionych stron i fanpage’ów. Dzięki temu nie będą się one mieszać ze zwykłymi treściami związanymi z najbliższymi osobami.
Facebook chce oddzielić te dwie kwestie, stawiając większy nacisk na interakcję ze znajomymi. Niewykluczone, że jest to element walki z tzw. „fake news”, które coraz śmielej pojawiają się na portalu społecznościowym.
Facebook może również chcieć w ten sposób zwiększyć swoje przychody z reklam. Z pewnością po wprowadzeniu podziału zainteresowanie treściami ze stron i fanpage’ów spadnie, gdyż użytkownicy będą musieli przełączyć się na dedykowany news feed. W takim przypadku część organizacji będzie skłonna zapłacić, by wyświetlać reklamy w strumieniu związanym ze znajomymi.
Nowe rozwiązanie jest obecnie testowane w Boliwii, Kambodży, Gwatemali, Serbii, na Słowacji i Sri Lance. Jeden ze słowackich dziennikarzy wskazuje, że od momentu implementacji podziału zaangażowanie internautów pod postami największych mediów drastycznie spadło.
Testy potrwają przynajmniej przez kilka miesięcy. Ostatecznie nie wiadomo, czy Facebook zdecyduje się globalnie wprowadzić podział strumieni wiadomości.
Źródło: Neowin