52-letni Muhammad Sattar twierdzi, że jego smartfon – stworzony przez LG Optimus F6 – wybuchł podczas użytkowania, wywołując poparzenie drugiego i trzeciego stopnia na rękach i prawej nodze.
Mężczyzna wyjaśnia, że bezproblemowo korzystał z urządzenia przez kilka miesięcy, podczas gdy nagle doszło do nieszczęśliwego wypadku. Oparzenia były na tyle poważne, że wymagany był przeszczep skóry.
Z pozwu wystosowanego przeciwko LG wynika, że ofiara nie mogła normalnie pracować przynajmniej przez miesiąc. Adwokat Sattara wyjaśnia, że telefon „po prostu wybuchł w kieszeni”.
To nie pierwsze tego typu oparzenie wywołane przez smartfona. W przeszłości wielokrotnie dochodziło do wybuchu. W części przypadków okazywało się jednak, że winowajcą był zamiennik oryginalnej baterii.
Źródło: Phone Arena