Schemat działania jest ten sam, co zawsze. Na profilu znajomego pojawia się treść podszywająca się pod newsa z portalu informacyjnego. Tym razem dowiadujemy się, że malezyjski Boeing, o którym głośno jest w ostatnich tygodniach, w końcu został odnaleziony. Miniatura sugeruje dodatkowo, że pasażerowie felernego lotu przeżyli, a samolot został odnaleziony w pobliżu Trójkąta Bermudzkiego.
Tak wygląda fałszywy post na tablicy znajomego
Odnalezienie Boeinga to idealny przykład likejackingu. Jest to nieuczciwy sposób wymuszania „Lubię to” na Facebooku. W ten sposób właściciele stron zyskują ruch w swoim serwisie oraz fanów na portalu społecznościowym. Często jest to również połączone z SMS-ami premium, które pobierają spore opłaty od naiwnych użytkowników.
Po przepisaniu kodu zabezpieczenia, stajemy się nieświadomymi „fanami”
Jak się zabezpieczyć przed tego typu sytuacjami? Przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek i nie klikać we wszystko, co zobaczymy na tablicy u naszych znajomych. Tym bardziej, jeżeli dotyczy to głośnego i często kontrowersyjnego tematu.
Po kliknięciu w link jesteśmy przenoszeni na stronę z zabezpieczeniem, na której należy przepisać kod. W tym też momencie post jest publikowany na naszej tablicy, aby skusić kolejne osoby, a my zostajemy fanami podstawionego fanpage’u.
Aby uwiarygodnić przekaz, w treści linku znajdziemy odniesienia do aż trzech popularnych serwisów – TVN 24, Demotywatory oraz Nasza Klasa. Sama wiadomość została spreparowana w profesjonalny sposób, aby nie wzbudzać podejrzeń.
Tak wygląda fałszywy post na tablicy znajomego
Odnalezienie Boeinga to idealny przykład likejackingu. Jest to nieuczciwy sposób wymuszania „Lubię to” na Facebooku. W ten sposób właściciele stron zyskują ruch w swoim serwisie oraz fanów na portalu społecznościowym. Często jest to również połączone z SMS-ami premium, które pobierają spore opłaty od naiwnych użytkowników.
Po przepisaniu kodu zabezpieczenia, stajemy się nieświadomymi „fanami”
Jak się zabezpieczyć przed tego typu sytuacjami? Przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek i nie klikać we wszystko, co zobaczymy na tablicy u naszych znajomych. Tym bardziej, jeżeli dotyczy to głośnego i często kontrowersyjnego tematu.
Źródło: AVG