Lidl postanowił spróbować swoich sił w nowej gałęzi biznesu na terenie naszego kraju. Firma uruchomiła własny sklep internetowy, który rozpocznie swoją działalność już od 5 kwietnia tego roku. Co będzie można kupić przez internet? Między innymi artykuły typu „non-food”, odzież, sprzęt do domu czy też urządzenia z szeroko-pojętego AGD. Na samym początku Lidl nie planuje wprowadzać żywności do sprzedaży internetowej i zajmować się usługami podobnymi do tych, jakie świadczy w niektórych miastach Tesco.
Polska będzie czwartym krajem, w którym Lidl spróbuje swoich sił w kontekście sprzedaży internetowej – na ten moment tego typu opcja jest dostępna także w Hiszpanii, Czechach oraz Niemczech. Od początku uruchomienia sklepu klienci będą mogli kupić około 650 produktów. Oferta ma być aktualizowana trzy razy w ciągu każdego tygodnia: w poniedziałek, czwartek oraz sobotę. Tego typu informacje przekazał Maksymilian Braniecki, prezes sieci sklepów Lidl Polska.
Co ciekawe, sklep internetowy Lidla będzie promował pierwszeństwo niektórych artykułów nad ich stacjonarnym wyborem – oznacza to po prostu, iż korzystając z przeglądarki niektóre rzeczy będzie można kupić szybciej. W internecie mają także pojawić się sprzęty i produkty, które nie będą dostępne w sklepach stacjonarnych Lidla.
W sklepie internetowym Lidla będzie można zapłacić za pomocą karty płatniczej, BLIKiem oraz tradycyjnym przelewem internetowym. Użytkownicy, którzy wydadzą więcej niż 149 zł będą mogli liczyć na darmową dostawę – w innym wypadku koszty przesyłki będą kosztowały niecałe 10 złotych. Na zwrot będzie 30 dni, jednak Lidl nie potwierdził czy dane sprzęty i produkty będzie można odbierać w sklepach stacjonarnym po uprzednim ich zamówieniu.
Cały pomysł zapowiada się naprawdę interesująco i trzeba czekać na jego rozwój. Bardzo możliwe, że na fali popularności sklep zdecyduje się również na uruchomienie zakupów online związanych z żywnością.
Źródło: Money
