Wallace na przestrzeni 2008 i 2009 roku przejął ponad pół miliona kont na Facebooku, z których następnie rozesłał ponad 27 mln wiadomości spamowych. W jaki sposób było to możliwe? Cyberprzestępca działał klasycznymi metodami, przeprowadzając ataki phishingowe.
Król spamu już w ubiegłym roku przyznał się do postawionych mu zarzutów. Teraz sąd federalny w San Jose wydał ostateczny wyrok – 2,5 roku pozbawienia wolności. Wallace będzie również musiał zapłacić grzywnę za swoje czyny w wysokości 310 tys. dolarów.
Wcześniej król spamu przegrał rozprawy z powództwa cywilnego z serwisami MySpace oraz Facebook, w wyniku których nałożono na niego karę w wysokości niemal miliarda dolarów. Kwoty tej nie można było jednak w żaden sposób wyegzekwować. Wallace otrzymał wtedy również zakaz korzystania z Facebooka.
Przeszłość Sanforda Wallace’a jest najeżona podobnymi praktykami. W 2006 roku prowadził on spamerską działalność w serwisie AOL oraz MySpace. Jeszcze przed rozpowszechnieniem internetu wysyłał niechciane wiadomości za pomocą faksu. Stąd też wziął się jego przydomek.
Źródło: Ars Technica