Kompromitujące dane celebrytów z chmury Samsunga trafiły do sieci

Maksym SłomskiSkomentuj
Kompromitujące dane celebrytów z chmury Samsunga trafiły do sieci
Pamiętacie z pewnością aferę okrzykniętą nazwą „The Fappening” i znaną także jako Celebgate. W połowie 2014 roku z chmury Apple iCloud do sieci wyciekło ponad 500 prywatnych zdjęć celebrytów, głównie kobiet. Były to przede wszystkim zdjęcia zawierające nagość, które do dziś znaleźć można w różnych zakamarkach sieci. Koniec końców okazało się, że był to efekt szeroko zakrojonej akcji phishingowej. Wygląda na to, że podobny „wyciek” nastąpił właśnie z chmury Samsung Cloud.



Kradzież prywatnych danych z chmury Samsung w Korei Południowej została już okrzyknięta mianem kolejnego The Fappening, pomimo iż jej zasięg jest znacznie mniejszy. W ręce cyberprzestępców dostały się kompromitujące zdjęcia, filmy i rozmowy wielu południowokoreańskich gwiazd – aktorów, piosenkarek K-Pop, znanych szefów kuchni i wielu innych. Przestępcy żądają tysięcy dolarów od każdej z osób, w zamian za niepublikowanie materiałów.

Południowokoreański serwis internetowy Nate donosi, że część danych zostało już opublikowanych w sieci. Do Internetu trafiła skradziona zawartość z konta aktora Jo Jin-Mo, który odmówił zapłacenia okupu. Inni artyści ponoć płacą przestępcom z obawy o wybuch afer obyczajowych związanych z ich życiem prywatnym.



Na tę chwilę nie wiadomo w jaki sposób przestępcy uzyskali dostęp do kont Samsung Cloud poszczególnych celebrytów. Najpewniej udało się go zdobyć za pomocą prostych metod phishingowych, na które wciąż daje się nabierać wiele osób. Jeśli celebryci nie aktywowali weryfikacji dwuskładnikowej na swoich kontach, znacząco ułatwili działania przestępcom. To dla wszystkich bardzo ważna lekcja: zawsze włączajcie dodatkową metodę autentykacji – SMSem lub mailem. W dzisiejszych czasach samo hasło to za mało! 

Samsung nie wydał jeszcze oświadczenia w tej sprawie. Organy ścigania twierdzą, że zgłosiło się na razie 10 poszkodowanych artystów, ale skala ataku może być znacznie większa.

Źródło: Nate


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.