Satoshi Nakamoto to James A. Donald
A przynajmniej tak twierdzi Gerald Votta. W swoim bardzo długim wpisie krok po kroku tłumaczy, dlaczego Satoshim Nakamoto ma być znany kanadyjski kryptograf. Faktem jest choćby to, że Donald jako pierwszy skomentował whitepaper Bitcoina, formułując niezwykle specyficzne pytanie i robiąc to w sposób w zasadzie natychmiastowy. Nie muszę chyba wyjaśniać, że lektura dokumentacji nie trwa 5 minut.
James A. Donald mógł też być bliskim znajomym lub wręcz współpracownikiem Satoshiego, z którym rozmawiał jeszcze przed opublikowaniem dokumentacji. O jego wiedzy w zakresie blockchaina świadczyć ma strona internetowa projektu Crypto Kong, za który odpowiedzialny był Donald. Vetta twierdzi, że program wykorzystujący kryptografią krzywych eliptycznych do elektronicznego podpisywania dokumentów do złudzenia przypomina zasadę działania protokołu Bitcoin. Potwierdzeniem związku Donalda z Satoshim ma też być co najmniej jeden mail wysłany z adresu james(at)echeque.com do Satoshiego.
Zagadkowo prezentuje się również podpis cyfrowy widniejący na stronie Crypto Kong na echeque. Pasuje on do 34 znaku do wiadomości wysłanej do Satoshiego Nakamoto. Votta uważa, że Donald mógł wysyłać sam sobie wiadomości, celem zachowania anonimowości.
Źródło: Medium.com
Wszystkie przemyślenia Votty przeczytacie pod tym adresem. Jeśli interesujecie się kryptowalutami, warto to zrobić i wdać się w ewentualną polemikę z ich autorem.
Co ciekawe, Votta nie jest pierwszą osobą, która wskazuje na osobę Donalda. Jako pierwszy zrobił to Bruno Kucinskas, jeszcze w 2014 roku.
Źródło: Medium.com via Bithub.pl

