O tego typu sytuacjach piszemy dość regularnie. Na Facebooku pojawiają się coraz to nowsze „sensacje”, które mają zwrócić naszą uwagę i sprawić, że klikniemy w link, by obejrzeć wideo. Najczęściej dotyczą one tragedii, czasami przedstawiają zmyśloną aferę. W rzeczywistości powstały tylko i wyłącznie po to, aby zdobyć nasze „polubienie” – najczęściej nieświadome.
Tak wygląda fałszywy post na Facebooku
W tym też momencie zostajemy nieświadomymi fanami fanpage’a i udostępniamy wpis na swojej tablicy, kusząc jego atrakcyjnością kolejnych naiwnych użytkowników.
Wczoraj na Facebooku pojawiła się kolejna sensacja – kibic Zagłębia spłonął przed publicznością. Zdjęcie faktycznie przedstawia płonącą osobę na stadionie, jednak z pewnością nie jest to kibic wspomnianego klubu. Wpis pochodzi z serwisu „Wiadomościak” i rzekomo zawiera nagranie całej sceny. Żeby je obejrzeć, należy potwierdzić pełnoletność, przepisując kod z obrazka.
Tak wygląda fałszywy post na FacebookuJeżeli zatem zobaczycie tego typu wpis, a dostęp do materiału będzie zabezpieczony specjalnym kodem – pod żadnym pozorem w niego nie klikajcie.
Źródło: Facebook