Walka ze zjawiskiem fake news jest niezwykle trudna i ciężko jest podjąć skuteczne przeciwdziałanie wielu fałszywym informacjom pojawiającym się w sieci. Niektórzy zaczynają jednak sięgać po narzędzia, których wykorzystania raczej byśmy się nie spodziewali.
Potwierdzają się informacje, które przekazywaliśmy kilkanaście dni temu – rząd Malezji właśnie uznał „fake news” za nielegalne, a co za tym idzie – w tym kraju jest to już przestępstwo ścigane z urzędu. Kara za dokonanie takiego postępku jest bardzo wysoka – oprócz grzywny wynoszącej około 120 tysięcy dolarów winny może także spotkać się z koniecznością sześcioletniej odsiadki w więzieniu.
To zdecydowanie jedno z najbardziej restrykcyjnych praw odnoszących się do fałszywych wiadomości, choć przeciwnicy rządu jasno wyrażają duże obawy związane z tym prawem. Wskazują bowiem na fakt, iż dzięki zastosowaniu tej uchwały cenzurowanie poszczególnych treści będzie o wiele łatwiejsze i możliwe będzie usuwanie wiadomości które odnosza się do premiera Malezji, uwikłanego w afery finansowe obliczone na dziesiątki milionów dolarów.
I choć to rozwiązanie może okazać się skuteczne, tak jak na dłoni widać, że niekoniecznie chodzi tutaj tylko o publikację treści zgodnych z prawdą, ale także o spory interes polityczny i – być może – ograniczenie wolności mediów.
źródło: The Verge
