Być może słyszeliście nie dawno o przypadku 21-letniego Norwega, którego nie wpuszczono do Stanów Zjednoczonych ze względu na obrazek w smartfonie. Mads Mikkelsen został zawrócony przez urzędnika emigracyjnego na lotnisku Newark w New Jersey. Stało się to po tym, jak ten znalazł na jego urządzeniu mema z przerobionym zdjęciem wiceprezydenta JD Vance’a. To nie historia żywcem wyjęta z filmu „Idiokracja”, a efekt działania nowych przepisów. Departament Stanu Stanów Zjednoczonych wymaga teraz, aby osoby ubiegające się o wizę i przyjazd do USA upubliczniły profile w mediach społecznościowych.
Jedziesz do USA, pokaż swoje social media
Departament Stanu USA 18 czerwca tego roku wydał komunikat, w którym informuje o nowych wytycznych związanych z weryfikacją osób ubiegających się o widzę. Wszyscy pragnący otrzymać wizy nieimigracyjne do USA w kategoriach F, M i J muszą zmienić ustawienia prywatności w social media na publiczne. W innym wypadku nie zostaną wpuszczeni do tego kraju. Amerykanie zasłaniają się bezpieczeństwem narodowym.
Wizy F, M i J dotyczą studentów akademickich, studentów szkół zawodowych i technicznych, uczestników programów wymiany oraz osób towarzyszących.
Co istotne, Amerykanie wymagali informacji o identyfikatorach w mediach społecznościowych we wnioskach wizowych od 2019 roku. Dotyczyło to zarówno wiz imigracyjnych, jak i nieimigracyjnych. Teraz dopiero podkreślono, że kluczowym jest ustawienie widoczności profili na publiczne, by umożliwić ich prześwietlenie.
I tak, USA wymaga upublicznienia profili w mediach społecznościowych także od Polaków.
Przypominamy, że Donald Trump chciał w tym roku zakazać wydawania wiz studentom pragnącym studiować na Harvardzie. Decyzję uchylił jednak sąd.
Źródło: state.gov, Daily Mail