Apple ogłosiło, że App Store wzbogaci się o jeszcze więcej reklam. Zobaczycie je w kolejnym miejscu, niezależnie czy w Waszym codziennym użytku jest iPhone, iPad czy też Mac. Amerykański gigant chce wykorzystać potencjał drzemiący w sekcji wyników wyszukiwania. Co to jednak dokładnie oznacza dla użytkowników?
iPhone zyska reklamy, które będą Cię irytować na praktycznie każdym kroku
App Store w obecnej formie jest stosunkowo czystą przestrzenią. Sekcja wyników wyszukiwania zawiera z reguły wyłącznie pojedynczą reklamę. Dostrzeżemy ją na samej górze interfejsu po wpisaniu dowolnej frazy. Taka forma sponsorowanej zawartości jakoś szczególnie nie przeszkadza i osobiście nie zwracam na nią uwagi.
Wkrótce jednak stan rzeczy może ulec zmianie. Apple ogłosiło właśnie szereg zmian, które wejdą w życie już na przestrzeni przyszłego roku. Zobaczymy jeszcze więcej reklam podczas przeczesywania wyników wyszukiwania. To oczywiście nie przypadek, że amerykański gigant chce zagnieździć treści właśnie tam.

Jak sam zresztą twierdzi, mniej więcej 65% pobrań ma miejsce właśnie po wyszukaniu frazy. Apple może zatem zarobić mnóstwo dodatkowych pieniędzy na swoich użytkowników. iPhone to przecież nie jedyne miejsce z App Store na pokładzie – cyfrowy sklep znajdziemy również na tabletach i komputerach.
Dopiero w praktyce przekonamy się czy dodatkowe reklamy zaczną nas wkurzać
Nikt nie lubi reklam i raczej możemy sobie w tej kwestii podać ręce. Koncern nie ukrywa jednak, że zarobek na 800 milionach osobach odwiedzających App Store każdego tygodnia jest niezwykle kuszący. Jedynym plusem jest to, że format reklam będzie identyczny. Nie ma więc mowy, iż nagle przywita nas wielki baner zakrywający pół ekranu. Mowa raczej o niezbyt inwazyjnych treściach.
Nadal jednak mówimy o kolejnych reklamach na urządzeniach, które swoje kosztują. Krytyka jest zatem uzasadniona.
Źródło: Apple / Zdjęcie otwierające: materiał własny