Sytuacja wydaje się być wielce prawdopodobna, jeżeli weźmiemy pod uwagę wciąż rosnącą popularność usługi Vine, która jest właśnie swoistą wersją Instagramu, z tą jednak różnicą, że użytkownicy mogą tam wrzucać krótkie, 6-sekundowe filmiki. Według raportów opublikowanych przez Twittera, Vine stał się bardziej popularny od Instagramu.
Oczywiście nie należy tego czytać dosłownie, bowiem Twitter ograniczył w ostatnim czasie widoczność zdjęć pochodzących z Instagramu w swoim serwisie i może to być przyczyną takiego stanu rzeczy. Faktem jest natomiast, że Facebook pragnie uszczknąć dla siebie spory kawałek tego tortu. A rozszerzenie funkcjonalności Instagramu o możliwość postowania krótkich filmów jest idealną ku temu okazją.
Włodarze Facebooka nie potwierdzają żadnych z powyższych informacji, a my najprawdopodobniej będziemy musieli poczekać do czwartku, aby dowiedzieć się, cóż takiego chce nam zaprezentować Mark Zuckerberg.
Źródło: TechCrunch
