Influencerka Rozy nie jest żywą istotą, ale zarabia więcej niż Ty

Maksym SłomskiSkomentuj
Influencerka Rozy nie jest żywą istotą, ale zarabia więcej niż Ty
Żyjemy w czasach, w których dysproporcje zarobkowe pomiędzy ludźmi są wyższe niż kiedykolwiek wcześniej. Podczas gdy jedni gromadzą fortuny w przeciągu miesiąca, inni przez całe życie ledwo wiążą koniec z końcem, uczciwie pracując. Spokojnie, nie będzie to kolejny tekst o opodatkowaniu bogatych i rozdaniu pieniędzy biednym, aby każdy „miał po równo” (równo, czyli…) – czytacie w końcu serwis technologiczny. Zamiast tego chciałbym Wam pokazać, że w 2021 roku w Internecie można zarabiać absolutnie na wszystkim. Wystarczy mieć pomysł i odrobinę szczęścia. Nie trzeba być nawet człowiekiem, psem, kotem, ani w ogóle żadną żywą istotą.



Poznajcie Rozy, wirtualną influencerkę z Korei Południowej

Wirtualne awatary mogą wkrótce przejąć koreański przemysł rozrywkowy, ponieważ stają się coraz chętniej opłacane przez branżę reklamową. Żywi ludzie – aktorzy i aktorzy, piosenkarki i piosenkarze, czy też sportowcy – są szalenie popularni, ale to wirtualne byty wydają się być… efektywniejsze w działaniu. Nie wiążą ich napięte harmonogramy, nie wywołują skandali i zawsze robią dokładnie to, czego się od nich wymaga. Weźmy na przykład Rozy, wirtualną influencerkę i modelkę, która tylko w tym roku zawarła 100 umów sponsorskich i zarobiła równowartość ok. 3,3 miliona złotych.

Rozy została opracowana przez Sidus Studio X w sierpniu zeszłego roku. Ma 22 lata i wygląda oraz zachowuje się zupełnie jak człowiek na swoim profilu na Instagramie, który zgromadził już ponad 60 000 obserwujących. Fakt, że jest wirtualnym bytem, został ujawniony dopiero w grudniu ubiegłego roku, ku ogromnemu zaskoczeniu internautów. Awatar stał się bardzo popularny dzięki kampanii reklamowej w lipcu tego roku.



Kanał Rozy na YouTube subskrybuje blisko 7000 osób – jak widać nie trzeba mieć tam wielu fanów, aby kosić kokosy. Filmy z jej udziałem wyświetlono kilkadziesiąt milionów razy. Oto najpopularniejsze z nagrań:

Poznalibyście, że nie jest to żywy człowiek, gdyby ktoś Wam o tym nie powiedział?

Źródło: BI


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.