Poznajcie Rozy, wirtualną influencerkę z Korei Południowej
Wirtualne awatary mogą wkrótce przejąć koreański przemysł rozrywkowy, ponieważ stają się coraz chętniej opłacane przez branżę reklamową. Żywi ludzie – aktorzy i aktorzy, piosenkarki i piosenkarze, czy też sportowcy – są szalenie popularni, ale to wirtualne byty wydają się być… efektywniejsze w działaniu. Nie wiążą ich napięte harmonogramy, nie wywołują skandali i zawsze robią dokładnie to, czego się od nich wymaga. Weźmy na przykład Rozy, wirtualną influencerkę i modelkę, która tylko w tym roku zawarła 100 umów sponsorskich i zarobiła równowartość ok. 3,3 miliona złotych.
Rozy została opracowana przez Sidus Studio X w sierpniu zeszłego roku. Ma 22 lata i wygląda oraz zachowuje się zupełnie jak człowiek na swoim profilu na Instagramie, który zgromadził już ponad 60 000 obserwujących. Fakt, że jest wirtualnym bytem, został ujawniony dopiero w grudniu ubiegłego roku, ku ogromnemu zaskoczeniu internautów. Awatar stał się bardzo popularny dzięki kampanii reklamowej w lipcu tego roku.
Kanał Rozy na YouTube subskrybuje blisko 7000 osób – jak widać nie trzeba mieć tam wielu fanów, aby kosić kokosy. Filmy z jej udziałem wyświetlono kilkadziesiąt milionów razy. Oto najpopularniejsze z nagrań:
Poznalibyście, że nie jest to żywy człowiek, gdyby ktoś Wam o tym nie powiedział?
Źródło: BI