Alonzo Knowles przyznaje, że włamywał się na konta pocztowe celebrytów, wysyłając im wiadomości e-mail z ukrytym wirusem lub po prostu podrzucając fałszywe powiadomienie o zablokowaniu konta. W takim przypadku celebryci sami przesyłali mu swoje aktualne hasła.
Knowles wpadł na próbie sprzedaży pozyskanych materiałów. Haker skontaktował się z redaktorem jednej z rozgłośni radiowych, który następnie powiadomił odpowiednie służby. Cyberprzestępca umówił się na spotkanie z podstawionym agentem, w trakcie którego przekazał materiały w zamian za 80 tys. dolarów. W tym samym momencie został pojmany przez policję.
Podczas rozprawy sądowej Knowles przyznał się do stawianych mu zarzutów, zgadzając się na oddanie 25 nieopublikowanych scenariuszy, przechowywanych na jego koncie Dropbox. Haker przekaże również 1900 dolarów.
W ramach ugody Knowles nie odwoła się od wyroku, jeżeli ten wyniesie 2, 3 lub 4 lata pozbawienia wolności. Wyrok zostanie wydany 25 sierpnia.
Według przedstawicieli władz, Knowles posiadał w swojej książce adresowej dane ponad 130 celebrytów, wśród których znaleźli się aktorzy, reżyserzy, piosenkarze oraz hip-hopowcy. Niestety nie wymienia się, o kogo dokładnie chodzi.
Źródło: Reuters