Wiele wskazuje na to, że Google przejdzie wkrótce małą rewolucję. Koncern planuje usprawnić swoją wyszukiwarkę internetową tak, by była zgodna z wszystkimi europejskimi regulacjami. Mowa przede wszystkim o dostosowaniu wyskakujących rezultatów tak, by nie krzywdzić konkurencji. Dojdzie tym samym do odparcia antymonopolowych pozwów – przynajmniej teoretycznie. Zmiany obejmą swoim zasięgiem wyłącznie kraje członkowskie UE, różnice w działaniu usługi powinni więc dostrzec także polscy internauci.
Google ma już dość pozwów i oskarżeń – nadchodzą nowości
Jeśli chodzi o amerykańskiego molocha, to ostatnio skupia się on na dynamicznym rozwoju sztucznej inteligencji. Dopiero co informowaliśmy Was o ulepszeniu aplikacji Zdjęcia – nadchodząca funkcja automatycznie zmieni styl materiału wideo na taki wybrany przez nas. Tym samym doczekamy się debiutu jeszcze potężniejszych funkcji edycji, co oczywiście należy uznać za bardzo dobrą wiadomość.
Google przygotowało specjalny dokument zawierający propozycje zmian w prezentowanych wynikach wyszukiwania. Jak donosi Reuters, koncern już wkrótce zacznie nieco lepiej pozycjonować konkurencyjne witryny i usługi – wszystko oczywiście po to, by możliwie najskuteczniej odeprzeć zarzuty napływające od poszczególnych unijnych regulatorów. Warto wspomnieć, iż zaledwie kilka miesięcy temu Komisja Europejska oskarżyła firmę o faworyzowanie własnych rozwiązań. Nadchodzą więc stosowne poprawki mogące nieco namieszać.
Google (Android) – pobierz aplikację z naszej bazy danych
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to nie zostanie nałożona kara za naruszenia dyrektywy o rynkach cyfrowych (DMA). Czego zatem dokładnie mogą spodziewać się przeciętni konsumenci? Google ma wprowadzić specjalne pole na górze wyników wyszukiwania. Użycie nowej funkcji poskutkuje wyświetleniem witryn wybranych na podstawie obiektywnych i niedyskryminacyjnych kryteriów. Koncern zaoferowałby oczywiście zestaw identycznych funkcji oraz informacji, by wszystkich traktować równo.

Firma nie chce zmian, ale trudno znaleźć inne wyjście
Wyskakujące wyniki zawierałyby trzy odnośniki do konkurencyjnych wyszukiwarek wertykalnych specjalizujących się w konkretnych aspektach (np. hotele, transport, linie lotnicze, gastronomia). Inne firmy powinny być zatem jeszcze bardziej widoczne oraz eksponowane użytkownikom. Zewnętrzne rozwiązania otrzymają jednak stosunkowo niewielką przestrzeń na zainteresowanie internauty – tuż poniżej wydzielonego miejsca znajdziemy standardowe linki.
Google oczywiście nie zgadza się ze stanowiskiem Unii Europejskiej, ale mimo wszystko zaimplementuje zmiany jak najmniej ingerujące w autorskie rozwiązania. Szczegóły poznamy już niedługo, bo 8 lipca bieżącego roku – wtedy też dojdzie do publikacji stanowisk przez konkurencyjne firmy. Wydadzą wtedy one swoją opinię na temat propozycji amerykańskiego giganta. Zapewne pojawią się sugestie zwiększenia widoczności poszczególnych witryn. Trochę czasu zatem może minąć zanim zobaczymy jakiekolwiek zmiany.
- Przeczytaj również: Dysk Google z ważną nowością, dostaną ją tylko wybrani. Ty też?
Pozostaje zatem cierpliwie czekać na rozwój sytuacji. Jeśli faktycznie wyszukiwarka Google ulegnie transformacji, to niezwłocznie Was o tym poinformujemy.
Źródło: Reuters / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@brett_jordan)