Ta pojawiła się wraz z ironiczną parodią oryginalnej reklamy. O ile w pierwowzorze słyszymy o integralności przeglądarki i wielu jej zaletach, tak w alternatywnej wersji dowiadujemy się między innymi tego, jak Google zagląda w nasze prywatne życie, zbierając informacje i przekuwając je na stertę zielonych banknotów.
A tak wczorajsza parodia, która pojawiła się w sieci:
Można się domyślać, iż za produkcją tego spotu stoi nie kto inny, jak Microsoft, który jest znany ze swojej kampanii wymierzonej w Google – „Don’t get Scroogled”. Jednak oficjalnie gigant z Redmond milczy.
Dla przypomnienia, tak wyglądała oryginalna reklama:
A tak wczorajsza parodia, która pojawiła się w sieci:
Można się domyślać, iż za produkcją tego spotu stoi nie kto inny, jak Microsoft, który jest znany ze swojej kampanii wymierzonej w Google – „Don’t get Scroogled”. Jednak oficjalnie gigant z Redmond milczy.
Źródło: Neowin