Czy sklepy z aplikacjami powinny sprawdzać wiek dzieci? Google mówi: absolutnie nie

Marta BorkowskaSkomentuj
Czy sklepy z aplikacjami powinny sprawdzać wiek dzieci? Google mówi: absolutnie nie

Spór o to, jak najlepiej chronić dzieci w internecie, rozgorzał między gigantami technologicznymi. Google stanowczo sprzeciwiło się pomysłowi Meta, by wiek użytkowników weryfikować na poziomie systemów operacyjnych i sklepów z aplikacjami. Firma twierdzi, że to nie tylko nieskuteczne, ale również ryzykowne dla prywatności najmłodszych.



Pomysł Meta — właściciela Facebooka i Instagrama — zakłada, że to systemy takie jak Android czy iOS, wraz z ich wbudowanymi sklepami (Google Play i App Store), miałyby weryfikować wiek użytkowników urządzeń. Meta argumentuje, że to właśnie taki scentralizowany mechanizm może najlepiej ograniczyć dostęp dzieci do szkodliwych treści. Google jednak nie zgadza się z tym podejściem.

Dlaczego Google mówi „nie”?

W opublikowanym na blogu wpisie, Google tłumaczy, że takie rozwiązanie wymagałoby przekazywania danych o wieku milionom deweloperów — również tym, którzy tworzą nieszkodliwe aplikacje, jak np. latarki czy kalkulatory. „Mamy poważne obawy co do ryzyka, jakie niesie to rozwiązanie dla dzieci” — napisała firma. Przekazywanie szczegółowych informacji o wieku twórcom aplikacji, którzy ich nie potrzebują, może otworzyć drogę do nadużyć.



Google mówi „nie” weryfikacji wieku / Źródło: blog.google

Google wskazuje również, że weryfikacja wieku przez sklep z aplikacjami nie rozwiązuje problemu w szerszym kontekście. Użytkownicy mogliby wciąż uzyskiwać dostęp do treści przez przeglądarki internetowe, na komputerach stacjonarnych czy współdzielonych urządzeniach rodzinnych, z pominięciem sklepów z aplikacjami.

Meta chce zmian na poziomie UE

W lutym Meta rozpoczęła kampanię na rzecz przyjęcia regulacji na poziomie Unii Europejskiej, które wymuszałyby na twórcach systemów operacyjnych obowiązek weryfikacji wieku. Według Antigone Davis, szefowej działu ds. bezpieczeństwa w Meta, takie rozwiązanie pomogłoby stworzyć „ekosystem bezpieczny dla nastolatków”. Google nie tylko odrzuca propozycję Meta, ale ostrzega również, że zmiana takiego kalibru oznaczałaby konieczność „przebudowania protokołów, które definiują zdecentralizowaną sieć”. Firma obawia się skutków trudnych do przewidzenia – zarówno technicznych, jak i prawnych.

Spór gigantów pokazuje, jak trudne jest znalezienie kompromisu między ochroną dzieci a poszanowaniem prywatności i otwartości internetu. I choć intencje są szlachetne, to droga do ich realizacji może oznaczać fundamentalne zmiany w sposobie, w jaki korzystamy z sieci.

Źródło: blog.google


Marta BorkowskaPasjonatka fotografii, książek i filmów. Zafascynowana nowościami technicznymi, światem nauki oraz tajemnicami kosmosu, ciągle poszukuję inspiracji i nowych tematów do swoich tekstów.