Jednak według sędziego z San Jose, żaden z zapisów regulaminu nie upoważnia Google do zaglądania w prywatną korespondencję. Proces jeszcze się nie zakończył i oczywiście wynik nie jest przesądzony. Prawnicy Google zastanawiają się nad ewentualnymi możliwościami. Jest to jednak dobry prognostyk – być może firma z Mountain View nie będzie się czuła bezkarnie, skanując nasze wiadomości.
Sytuacja ta jest wodą na młyn dla Microsoftu, który aktywnie prowadzi kampanię Don’t get Scroogled, wymierzoną przeciwko inwigilacji Google. Na swojej stronie gigant z Redmont zachęca do korzystania z Outlooka, zapewniając całkowite bezpieczeństwo prywatnych danych.
Źródło: Business Insider