Reklamy promujące erotykę, nagość czy po prostu pornografię, od poniedziałku nie mogą się pojawiać w Google AdWords. Amerykańska firma dopuszcza jednak reklamy dotyczące klubów ze striptizem oraz stron internetowych oferujących randki dla dorosłych.
Nowe zasady najbardziej uderzą w serwisy porno. Google AdWords dla wielu z nich było głównym źródłem nowych użytkowników. Właściciele stron muszą sobie znaleźć inną formę reklamy.
Google AdWords generuje największe przychody amerykańskiej firmie. W ostatnim kwartale wyniosły one 13,8 mld dolarów, co stanowiło około 90% wszystkich przychodów giganta. Niestety nie wiadomo, jaki odsetek był wygenerowany przez reklamy związane z branżą pornograficzną. Google nie dzieli się szczegółami na ten temat.
Źródło: CNET