Google to przeżytek? Młodzi stawiają na inne wyszukiwarki

Piotr MalinowskiSkomentuj
Google to przeżytek? Młodzi stawiają na inne wyszukiwarki

Młodzi ludzie coraz rzadziej sięgają po konwencjonalne wyszukiwarki internetowe. Najnowsze wyniki badań nie pozostawiają większych złudzeń: Google radzi sobie znacznie lepiej wsród starszych użytkowników. Zmianę sposobu znajdowania informacji dostrzegają zresztą ogromne koncerny, które podejmują aktywne działania mające na celu dopasowanie się do panujących trendów. Króluje sztuczna inteligencja oraz popularne platformy społecznościowe.



Google idzie w odstawkę? Młode pokolenie osią rewolucyjnych zmian

Każdy z nas wyszukuje informacje. Nie dziwi więc skala zamieszania związana z implementacją sztucznej inteligencji do najpopularniejszych wyszukiwarek. Pod koniec marca doczekaliśmy się wdrożenia funkcji „Przegląd od AI” na polski rynek – zamiast standardowej listy witryn widzimy krótkie podsumowanie wygenerowane przez algorytm. Kontrowersyjne zagranie, ale czy słusznie krytykowane?

Badanie przeprowadzone na terenie Stanów Zjednoczonych bez wątpienia zapisze się w historii. Jeśli wierzyć danym, około 46% młodych ludzi przestało korzystać z tradycyjnych wyszukiwarek. Google odeszło zatem w odstawkę i choć trudno pomyśleć o godnych uwagi alternatywach, to one istnieją i dynamicznie zmieniają sposób pozyskiwania informacji o świecie. Należy jednak wyjść nieco ponad sztywne ramy.



Osoby należące do pokolenia Z znacznie chętniej sięgają po wszelkiej maści platformy społecznościowe, które posiadają skuteczny i precyzyjny algorytm. Warto tutaj wymienić chociażby TikToka, gdzie wpisanie pojedynczej frazy pozwala uzyskać dostęp do dziesiątek krótkich materiałów wideo odpowiadających na zadane pytanie. Mowa zresztą nie tylko o wydarzeniach ze świata, ale także poradach makijażowych, wskazówkach kulinarnych, plotkach o influencerach czy wieściach mających charakter naukowy.

Twórcy zdają sobie sprawę z potęgi tej chińskiej platformy, dlatego też przenoszą swoją działalność, co oczywiście pogłębia trend odchodzenia od tradycyjnych rozwiązań. Mogłoby się zatem wydawać, że młodzi ludzie są na straconej pozycji i wierzą wszystkiemu, co zobaczą. Jest wręcz odwrotnie! Jak się okazuje, około 70% przedstawicieli pokolenia Z regularnie weryfikuje informacje znalezione w sieci i tym samym nie ufa bezgranicznie pierwszemu odtworzonemu filmikowi.

Słowo influencera znaczy coraz więcej?

Druga strona medalu jest jednak taka, że ponad 46% młodych ludzi nie ufa już tradycyjnym mediom. Swoją wiarę pokładają w słowach influencerów czy osób propagujących rzetelność dziennikarską na łamach TikToka bądź YouTube’a. Prasa i telewizja całkowicie mają się nie liczyć, co oczywiście jest zrozumiałe – sam nie pamiętam, kiedy czytałem gazetę czy oglądałem wiadomości.

Co jednak skłania ludzi do porzucenia tradycyjnych wyszukiwarek? Powodów jest mnóstwo, lecz przede wszystkim chodzi o wygodę. Znalezienie kilku filmików jest obecnie znacznie łatwiejsze niż wertowanie kilku stron internetowych. Eksperci zwracają też uwagę na aspekt bezpieczeństwa: jeśli już ktoś chce korzystać z wyszukiwarki, to zamiast Google wybierze DuckDuckGo czy inną usługę, gdzie występuje poszanowanie dla prywatności i bezpieczeństwa.

Nie da się przejść obojętnie obok nadmiaru sponsorowanej zawartości, reklam czy innego spamu utrudniającego znalezienie satysfakcjonującego wyniku wyszukiwania. Młodzi ludzie poszukują ponadto miejsc gwarantujących autentyczność czy weryfikację publikowanych treści. Sposób szukania treści zmienia się na naszych oczach i za kilka lat internet może zacząć wyglądać całkowicie inaczej.


Źródło: Android Headlines / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@firmbee)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.