Reklamy to dla Google niezwykle dochodowy biznes. Spora część zysków pochodzi z urządzeń mobilnych i to właśnie ten segment amerykańska firma chce wykorzystać jak najbardziej. Co rozumiemy pod pojęciem „urządzenia mobilne”? Wszystko, co nie jest klasycznym komputerem… a przynajmniej tak twierdzi Google.
Najnowsze plany wspomnianej firmy zakładają rozszerzenie reklam na nowe, dość nietypowe platformy. Spersonalizowane treści marketingowe będą się wyświetlały na lodówkach, okularach, zegarkach, samochodowych wyświetlaczach, a nawet na termostatach.
Plany są dość ambitne i w przyszłości mogą przynieść spore zyski. Wyobraźmy sobie sytuację – gdy w lodówce skończy się mleko, na wyświetlaczu pojawi się stosowna oferta pobliskiego sklepu. Możliwości są ogromne. Pytanie tylko, czy aby na pewno tego chcemy?
Źródło: The Verge