Wygląda na to, że Google zdecydowało się na wprowadzenie znaczącej zmiany do swojego chatbota. Bard zaczął bowiem odpowiadać użytkownikom w czasie rzeczywistym, podobnie jak propozycja konkurencji. Oprócz tego nareszcie można przerwać generowanie tekstu w dowolnym momencie – wcześniej trzeba było cierpliwie czekać. Zerknijmy na to wszystko nieco bliżej.
Google Bard stał się lepszą usługą?
Sztuczna inteligencja na dobre zagościła we większości usług największych koncernów. Regularnie mamy do czynienia z implementacją kolejnych udogodnień wykorzystujących tę rozwijającą się technologię. Rzecz jasna wciąż daleko jej do ideału, lecz czynione postępy nierzadko zasługują na odrobinę uwagi. Wyjątkiem nie są chatboty od technologicznych gigantów. Ten od Google nosi nazwę Bard i właśnie stał się odrobinę lepszy.
Okazuje się, iż usługa ta jest teraz w stanie odpowiadać użytkownikom w czasie rzeczywistym. Ta zmiana została zauważona przez część internautów i powinna wkrótce zawitać u wszystkich zainteresowanych. Wcześniej działało to tak, że chatbot wysyłał odpowiedź dopiero, gdy była ona w pełni gotowa. Teraz natomiast można na bieżąco podglądać czy sztuczna inteligencja generuje tekst dokładnie taki, na jaki liczyliśmy. Mówimy o sporej oszczędności czasu, bowiem nawet po kilku zdaniach możemy stwierdzić, że AI nie do końca sobie poradziło.

Wtedy wystarczy kliknąć przycisk i przerwać generowanie wypowiedzi – to także nie było wcześniej dostępne. Można rzecz jasna doprecyzować zadane pytanie bądź rozkazać poprawienie odpowiedzi. Opcji jest więc sporo, lecz ta najbardziej przez konsumentów trafiła do użytkowników dopiero teraz. Tego typu sposób działania możemy zaobserwować także u konkurencji. Bing od firmy Microsoft także odpowiada w czasie rzeczywistym.
Jeśli jednak tego nie chcemy, to Bard pozwala na zmianę preferencji. Wystarczy nacisnąć koło zębate i wybrać opcję „Odpowiadaj po zakończeniu” bądź „Odpowiadaj w czasie rzeczywistym”. Każdy więc może dostosować asystenta do własnych potrzeb, co trzeba uznać jak najbardziej za dobrą wiadomość.
Warto też wspomnieć, iż możemy wskazać sztucznej inteligencji drogę modyfikacji wypowiedzi. Jeśli uznamy, że ta jest zbyt skomplikowana, to wystarczy dać znać, by stała się nieco prostsza. Działa to także w odwrotnej sytuacji. Istnieje także opcja kliknięcia logo Google na dolnym pasku menu, dzięki czemu możemy zweryfikować odpowiedzi podane przez AI z tym, co podaje wyszukiwarka.
Bard jest teraz także w stanie wyświetlać przesłane w rozmowach zdjęcia czy podsumowywać wiele wiadomości e-mail za jednym zamachem. Jak więc widzicie, Google zabrało się za rozwój swojej usługi i wygląda na to, że w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się kolejnych ciekawych aktualizacji.
Źródło: The Verge / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@pawel_czerwinski)