Myślisz, że fiskus nie wie o Twoim najmie? Booking już mu wszystko powiedział

Marta BorkowskaSkomentuj
Myślisz, że fiskus nie wie o Twoim najmie? Booking już mu wszystko powiedział

Lato to czas wyjazdów, podróży i spontanicznych wypadów. Dla wielu właścicieli mieszkań to także moment intensywnego zarobkowania – wynajmują swoje nieruchomości turystom na doby lub tygodnie, korzystając z popularnych platform takich jak Booking.com, Airbnb czy Nocowanie.pl.



Wszystko wydaje się proste i bezpieczne – klient rezerwuje nocleg, płaci online, a Ty, jako gospodarz, otrzymujesz środki i gotowe. Problem zaczyna się wtedy, gdy do gry wchodzi… urząd skarbowy.

Skarbówka patrzy platformom na ręce

Od 2024 roku platformy internetowe zostały zobowiązane do przekazywania szczegółowych danych do Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). To efekt wprowadzenia w Polsce unijnej dyrektywy DAC7, która nakłada na serwisy pośredniczące w transakcjach (takie jak Booking.com, Airbnb, Allegro czy OLX) nowe obowiązki sprawozdawcze. Oznacza to, że od teraz urząd skarbowy otrzymuje pełen raport o Twojej aktywności jako wynajmującego – dane osobowe, liczbę rezerwacji, przychody oraz informacje o Twoich najemcach.



Pierwsze raporty obejmowały już transakcje z lat 2023 i 2024, a platformy miały obowiązek przesłać je do końca stycznia 2025 roku. Innymi słowy – nawet jeśli wcześniej traktowałeś najem jako okazjonalny i nieformalny sposób dorobienia do pensji, Twoje dane już są w systemie skarbówki.

Oszuści atakują klientów Booking
Booking

Wynajem przez Booking czy Airbnb = działalność gospodarcza?

Co szczególnie istotne – samo zapłacenie podatku od najmu (np. ryczałtowego 8,5%) nie chroni Cię przed kontrolą. Skarbówka coraz częściej kwalifikuje taki sposób zarabiania jako działalność gospodarczą, zwłaszcza jeśli:

  • masz kilka nieruchomości,
  • wynajmujesz regularnie, np. co tydzień,
  • oferujesz dodatkowe usługi jak sprzątanie, wymiana pościeli czy śniadania.

Wtedy może okazać się, że powinieneś zarejestrować działalność, prowadzić księgowość, wystawiać faktury, opłacać ZUS, a także rozliczać się z VAT. Nie chodzi już tylko o zaległy podatek dochodowy, ale o potencjalne obowiązki wobec kilku urzędów jednocześnie. Co więcej, urząd może sięgnąć nawet pięć lat wstecz i naliczyć zaległości oraz odsetki za cały ten czas.

Wakacje bez stresu? Tylko z porządkiem w papierach

Jeśli planujesz wynajmować swoje mieszkanie w sezonie letnim – nie zwlekaj z uporządkowaniem swojej sytuacji podatkowej. Rejestracja działalności gospodarczej nie zawsze jest konieczna, ale warto upewnić się, że Twój sposób działania nie spełnia jej definicji. Szczególnie uważaj, jeśli korzystasz z zagranicznych platform typu Airbnb, które automatyzują cały proces rezerwacji – dla urzędnika to może wyglądać jak profesjonalna usługa hotelowa.

Warto też pamiętać, że Booking.com i Airbnb nie są już tylko pośrednikami – to obecnie źródło kluczowych danych dla fiskusa. Ich obowiązkiem jest przekazanie wszystkich informacji o transakcjach zawieranych za ich pośrednictwem, a zgodność z przepisami to dla nich priorytet – więc na taryfę ulgową dla gospodarzy nie ma co liczyć.


Co dalej?

Eksperci podatkowi zwracają uwagę, że sytuacja może się zaostrzać. Już teraz urzędnicy skarbowi w wielu województwach prowadzą kontrole właścicieli mieszkań, którzy przez lata unikali rejestrowania przychodów z najmu krótkoterminowego. Wraz z raportami DAC7, fiskus zyskał potężne narzędzie do identyfikowania takich osób. Nie chodzi już o donos sąsiada czy przypadkową kontrolę – dane z platform przychodzą do urzędu same.

Jeśli więc do tej pory traktowałeś Booking.com jak wygodny sposób na dorobienie w wakacje, a fiskusa jako odległy temat – czas na zmianę podejścia. Lepiej zawczasu uporządkować sprawy podatkowe, niż później tłumaczyć się z pięcioletniego najmu w centrum miasta.

Źródło: zus.pox.pl

Marta BorkowskaPasjonatka fotografii, książek i filmów. Zafascynowana nowościami technicznymi, światem nauki oraz tajemnicami kosmosu, ciągle poszukuję inspiracji i nowych tematów do swoich tekstów.