Zapewne nie raz spotkaliście z tym, że po wejściu na jakąś stronę internetową zostaliście poproszeni o pozwolenie na wysyłanie powiadomień. Najprawdopodobniej wiele razy nie chcieliście tego pozwolenia udzielić i klikaliście „nie teraz” albo „nigdy”. Badania firmy Mozilla wykazały, że robi tak… 97% użytkowników. Jest to klarowny dowód na to, iż tego typu prośby wysyłane przez witryny nie są pożądane i raczej traktuje się je jako spam.
Oczywiście część z tego typu powiadomień może okazać się bardzo przydatna – na przykład jeśli chodzi o jakieś planowane spotkanie czy nową wiadomość na jakimś portalu społecznościowym. Miesiąc testów na wersji beta przeglądarki Firefox dowiódł jednak, że tego typu przypadki są rzadkością.
Ze względu więc na to, iż konsumenci raczej nie tolerują tego systemu, Mozilla i Google rozpoczęli badania dotyczące sposobów skutecznego blokowania wniosków o pozwolenie na przysyłanie powiadomień. Przykładowo Firefox w wersji Nightly rozpoczął w poniedziałek dwutygodniowy eksperyment polegający na ignorowaniu dosłownie wszystkich powiadomień – chyba że użytkownik zacznie w aktywny sposób poruszać się po danej witrynie. Google z kolei testuje różne strategie ograniczenia tego typu spamu.
Postępowanie firm z pewnością nie podoba się twórcom stron internetowych, dla których tego typu powiadomienia to szansa na większy zarobek i większy ruch na stronie. Trudno jednak nie zgodzić się z deweloperami odpowiedzialnymi za projektowanie przeglądarek – twierdzą oni, że technologie wykorzystywane przez reklamodawców i wydawców skutecznie zniechęcają internautów do aktywnego korzystania z sieci i zaśmiecają Internet.
Nie wiadomo jeszcze do końca jak zostanie rozwiązany problem próśb o pozwolenia na przysyłanie powiadomień, lecz programiści Firefoxa twierdzą, że w przyszłości użytkownicy zobaczą mniej wyskakujących okienek i ogólnego spamu. Inżynier pracujący w Mozilli, Johann Hofmann, zachęcił przy tym właścicieli stron do powstrzymywania się od proszenia internautów o uprawnienia.
Źródło: CNET