Według raportu opublikowanego przez Wired, FBI posiada narzędzia, dzięki którym może bezproblemowo śledzić użytkowników sieci TOR. Jak to możliwe? W tym celu używa specjalnie zmodyfikowanego malware, którym zaraża podejrzane serwery. W taki sposób zainfekowano serwer Freedom Hosting, działający w obrębie sieci TOR. Znajdowało się na nim sporo stron z dziecięcą pornografią.
Malware pozwolił namierzyć i rozpoznać około 25 osób związanych z nielegalnymi zdjęciami. Ponadto właściciel Freedom Hosting znajduje się już w więzieniu.
Oczywiście jest to kropla w morzu potrzeb, ale warto mieć na uwadze, że FBI przy stosownych okolicznościach jest w stanie rozszyfrować sieć TOR. Służby z oczywistych względów nie podają, w jaki dokładnie sposób można tego dokonać.
Źródło: Wired, TechSpot