Czym Facegloria różni się np. od Facebooka? W serwisie zakazanych jest ponad 600 wyrazów – głównie przekleństw, a zamiast „Lubię to” dostępny jest przycisk „Amen”, który wyraża aprobatę dla postu. Zabronione są również tematy dotyczące związków tej samej płci. „Na Facebooku możesz znaleźć dużo przemocy i pornografii. Dlatego pomyśleliśmy, że stworzymy sieć, w której będzie można porozmawiać o Bogu, miłości i szerzeniu jego słowa” – mówi Atilla Barros, web designer wspomnianego portalu.
Właściciele portalu nadmieniają, że planują światową ekspansję swojego serwisu. W tym celu zakupione zostały domeny w możliwie jak największej liczbie państw. Przykładowo w Wielkiej Brytanii sieć społecznościowa będzie się nazywać Faceglory.
Facegloria to nie pierwszy przykład portalu społecznościowego zorientowanego na konkretną religię. Od 2013 roku działa m.in. Ummaland, który jest przeznaczony dla muzułmanów. Obecnie posiada on 329 tys. użytkowników.
Ciekawe, co na to Facebook. Portal ten znany jest ze swojego wyczulenia na korzystanie z nazwy „Face”. W tym przypadku działalność Faceglorii jest podobna, więc może się skończyć na pozwie i sprawie w sądzie.
Źródło: BBC