Oculus Quest 2 wcale nie potrzebuje integracji z Facebookiem
Przy okazji premiery gogli Oculus Quest 2 spore oburzenie części komentatorów wywołał fakt, że aby z nich skorzystać, użytkownik musi założyć sobie konto na Facebooku. Urządzenie to jest naprawdę kuszącym gadżetem, pozwalającym wkroczyć w świat VR. Układ Qualcomm Snapdragon XR2, 6 GB RAM i bezprzewodowe, samodzielne działanie – wszystko to w cenie zaledwie 349 euro (ok. 1595 złotych) za wersję 64 GB. Cena jest zbyt dobra, aby nie zawierała jakiegoś „haczyka”. Haczykiem jest konieczność przekazania swoich danych Facebookowi. Jak się okazuje, danych wcale nie trzeba przekazywać, wystarczy zapłacić „ekstra”.
Istnieje inna wersja gogli Oculus Quest 2, która sprzedawana jest w cenie wyższej od gogli konsumenckich. Wariant dla biznesu ma identyczne podzespoły, a jedyną różnicą jest to, że do korzystania z nich nie trzeba posiadać konta na Facebooku. Cena? 799 dolarów zamiast 299 dolarów w przypadku rynku amerykańskiego. Do tego należy doliczyć roczną opłatę w wysokości 180 dolarów, którą trzeba ponosić co 12 miesięcy, począwszy od pierwszego roku po zakupie.
Jednym słowem, Oculus Quest 2 dla biznesu, z którego Facebook nie może uzyskać bezpośredniego dostępu do danych użytkownika, kosztuje o blisko 2000 złotych więcej. Wygląda więc na to, że tyle wynosi właśnie wartość, jaką gigant mediów społecznościowych przypisuje danym każdego z użytkowników domowych Quest 2. Dużo to, czy mało? Myślę, że każdy z Was udzieli na to pytanie innej odpowiedzi.
Czy tak wygląda przyszłość świata nowych technologii? Ekstra opłaty za możliwość zachowania prywatności? Przyznajcie, że to dość mroczna wizja.
Źródło: Facebook
