Facebook wprowadza kolejne reklamy. Zobaczysz je wszędzie

Piotr MalinowskiSkomentuj
Facebook wprowadza kolejne reklamy. Zobaczysz je wszędzie

Meta poinformowała o wprowadzeniu nowości, która raczej nie przypadnie użytkownikom do gustu. Facebook oraz Instagram dostaną możliwość wzbogacania postów o linki afiliacyjne, co poskutkuje wzrostem liczby reklam i sponsorowanej zawartości. Wystarczy kliknięcie w złe miejsce i zostajemy przeniesieni do sklepu z produktem zachwalanym przez influencera.



Facebook będzie rajem dla influencerów i koszmarem dla zwykłych użytkowników

Meta udostępniła szczegóły rozwiązania, które już niedługo pojawi się na łamach popularnych platform społecznościowych. Twórcy zyskają możliwość osadzania linków zakupów bezpośrednio w postach. To brzmi jak koniec standardowej frazy „link w bio” wymawianej w sponsorowanych filmikach. Konsumenci mają dzięki temu częściej decydować się na zakup reklamowanego produktu. Jak to będzie działać?

Facebook pozwoli influencerom oznaczać konta współpracujących z nimi marek. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by wskazywać produkty wewnątrz Reels czy tradycyjnych postów. Link do przedmiotu zobaczymy w formie interaktywnej pigułki tuż nad nazwą użytkownika. Wtedy zostaniemy przeniesieni bezpośrednio do sklepu, gdzie sfinalizujemy transakcję.



Nie ma ograniczeń co do liczby reklamowanych produktów, no chyba że przeniesiemy się na platformę Instagram, gdzie limit wynosi 30 rzeczy na jeden filmik. Jest jednak pewien haczyk, gdyż przedmioty muszą znajdować się na liście zatwierdzonych przez firmę Meta – nie przejdzie zatem linkowanie do używek, alkoholu i innych tego typu różności.

Mówimy o naprawdę przydatnej nowości dla twórców, ale niezwykle frustrującej dla konsumentów. Oznacza to bowiem jeszcze więcej reklam, treści sponsorowanych i zalewu niskiej jakości filmików. Dobra wiadomość jest taka, że początkowo aktualizacja trafi wyłącznie do wybranych państw, nasz obecnie nie znajduje się na liście. Obecnie influencerzy mogą umieszczać wyłącznie produkty z Amazon, Temu i eBay.

Źródło tekstu: Meta, The Verge / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@brett_jordan)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.