Facebook polecił mi zakup nielegalnego certyfikatu COVID

Maksym SłomskiSkomentuj
Facebook polecił mi zakup nielegalnego certyfikatu COVID
Przeciwnicy szczepień wiele mówią na temat tego, że Facebook cenzuruje posty „sceptyczne” wobec panującej obecnie pandemii COVID. Faktycznie, za szerzenie antynaukowych bzdur można wyłapać stosunkowo szybką blokadę, o czym codziennie przekonują się nie tylko szeregowi użytkownicy, ale także partie polityczne, takie jak choćby Konfederacja. Spokojnie, to stanowisko moderacji Facebooka, nie moje – blokady nadawane są regularnie właśnie za szerzenie dezinformacji, manipulowanie faktami oraz towarzyszącą im mowę nienawiści. Okazuje się jednak, że w obrębie jednego z najpopularniejszych serwisów społecznościowych na świecie bez większego problemu da się wykupić reklamę nakłaniającą do popełnienia przestępstwa. Takiego, które może skusić niektórych antyszczepionkowców. Pieniądze czynią cuda.



Reklama lewych certyfikatów covidowych na Facebooku

Żeby wykupić reklamę na Facebooku trzeba się czasem dość mocno nagimnastykować. A to zdjęcie nieodpowiednie, a tu za dużo tekstu na obrazku tytułowym. Każda osoba, która kiedykolwiek próbowała to zrobić wie, że czasem dodanie reklamy na Facebooku jest drogą przez mękę. Tymczasem przez najwyraźniej wcale nie takie gęste sito moderacji przedarła się reklama… podrabianych certyfikatów COVID-owych. Nie uwierzyłbym, gdyby nie wyświetliła się na ekranie mojego monitora. Skąd wiem, że to opłacona reklama? Ano wystarczy zerknąć na napis „sponsorowane”.

„Oferujemy 100% legalne z wpisem do oficjalnej bazy i aplikacji mobywatel paszporty covidowe.
Bez wizyty u lekarza, wszystko online.
Booster (dawka przypominająca rowniez mozliwa do kupienia.
Telegram: <CIACH”



facebook reklama

Reklama nielegalnych certyfikatów COVID na Facebooku. Tak, oczywiście że ocenzurowałem odnośnik. | Źródło: mat. własny

Ogłoszeniodawca napisał, że „legalne” i opłacił reklamę, więc Facebook najwyraźniej uznał, że wszystko jest w porządku. W październiku ubiegłego roku donosiliśmy o tym, że ważny polski certyfikat COVID otrzymał sam Adolf Hitler. Czyżby metoda z zeszłego roku nadal działała? Najwyraźniej.

adolf hitler certyfikat
Certyfikat COVID Adolfa Hitlera. | Źródło: Internet

W 2021 roku podrobiony certyfikat COVID można było kupić za ok. 300 dolarów, czyli równowartość ok. 1200 złotych.

Skalę zjawiska trudno oszacować

Drogi Facebooku, ogarniacie tam co się dzieje? Przypuszczam, że skoro ja zobaczyłem reklamę, zobaczyli ją także inni internauci. A skoro ta konkretna reklama została opublikowana, każdego dnia publikowane są ich znacznie większe liczby. Nie wierzę, że to pojedynczy przypadek w skali całego świata. Niektórzy mogą nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że skorzystanie z takiej oferty jest przestępstwem.


PS Ciekawe czy w końcu opracowano system anulowania certyfikatów… Jeśli nie, trudno będzie zwalczać podróbki. Przypominam, że Adolf Hitler dysponuje ważnym certyfikatem COVID aż do 2023 roku.

PS’ Niezależnie od Waszego podejścia to tematu pandemii, nie polecam robić takich zakupów. W najlepszym przypadku ujdzie Wam płazem, w nieco gorszym zostaniecie oszukani na pieniądze, a w najgorszym… Zacytuję art. 270 KK:

„1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Źródło: mat. własny

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.