Facebook nie toleruje hejtu i wprowadza… zakaz przejawiania białego nacjonalizmu

Piotr MalinowskiSkomentuj
Facebook nie toleruje hejtu i wprowadza… zakaz przejawiania białego nacjonalizmu
{reklama-artykul}Poprawność polityczna to temat niezwykle kontrowersyjny i wzbudzający sporo negatywnych emocji wśród społeczeństwa. Zjawisko to z każdym miesiącem przybiera na sile i trudno nie oprzeć się wrażeniu, że platformy społecznościowe wpadły już w pewną obsesję na jego punkcie. Przyjrzyjmy się najnowszemu artykułowi zamieszczonemu przez przedstawicieli Facebooka, który zdaje się potwierdzać powyższą tezę.



Facebook od dłuższego czasu stara się usunąć z serwisu wszelki hejt i przejawy dyskryminacji poszczególnych grup społecznych. Artykuł zatytułowany Standing Against Hate stanowi niejako kolejny krok do realizacji celu, jakim jest pozbycie się mowy nienawiści z Facebooka i Instagrama.

Początek opublikowanego tekstu to w zasadzie informacja jaką widzicie w tytule naszego artykułu. Facebook ogłasza bowiem, że „dzisiaj zostaje wprowadzony zakaz pochwały, wsparcia i reprezentacji białego nacjonalizmu i separatyzmu” na platformie. Stwierdzono także, że „koncepcja białego nacjonalizmu jest głęboko powiązana ze zorganizowanymi grupami nienawiści i nie ma dla nich miejsca na naszych usługach”.



Facebook przypomina także, że polityka spółki od dłuższego czasu zakazuje złego traktowania ludzi w oparciu o takie cechy, jak rasa, pochodzenie etniczne, czy religia. Firma do tej pory myślała o nacjonalizmie jako szerszej koncepcji i nadal zdaje sobie sprawę, iż poczucie przynależności do danego narodu jest ważne i wpisane niejako w ludzką tożsamość.

Niestety mechanizmy używane przez Facebooka nie są w stanie oddzielić wyrażania dumy z bycia np. białym od szerzenia aktów supremacji czy nienawiści. Wniosek z tego jest prosty – ludzie nadal będą mogli szerzyć miłość do własnej nacji czy przekonań religijnych, lecz najmniejszy przejaw (nawet nieświadomy) pochwały czy wsparcia dla białego nacjonalizmu będzie z miejsca skazany na blokadę.

Spółka chwali się ulepszeniem narzędzi wykorzystujących uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję, które podobno bezustannie wyszukują i w czasie rzeczywistym likwidują szereg grup nienawiści na całym świecie. Facebook twierdzi także, że algorytmy nie są jeszcze idealne, lecz czynione są postępy, aby uczynić je lepszymi i doskonalszymi.

keeping-our-community-safe.png

Zablokowanie możliwości wyszukania takich haseł jak chociażby „heil hitler” to jednak nie jedyne kroki, jakie Facebook planuje podjąć w aspekcie dbania o „grzeczność” na platformie. Osoby poszukujące terminów podobnych do tego powyższego będą kierowane na stronę Life After Hate, czyli „organizacji założonej przez byłych brutalnych ekstremistów, która zapewnia interwencję kryzysową, edukację, możliwość dołączenia do grup wsparcia i ogólną pomoc w opuszczeniu kręgów nienawiści”.


Facebook zdaje sobie sprawę, że zawsze znajdą się ludzie próbujący obejść stworzone systemy by „dalej szerzyć nienawiść” – dlatego też technologie i narzędzia blokujące mowę nienawiści mają być nieustannie udoskonalane i wzmacniane.

Źródło: Facebook

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.