Zbliżają się wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, a co za tym idzie – wzmożona walka dwóch tamtejszych obozów politycznych. Setki wyżej wspomnianych kont i stron miało szerzyć idee propagowane przez Donalda Trumpa wśród około 55 milionów użytkowników. Stworzona „sieć polityczna” wykorzystywała fałszywe dane wzmocnione zdjęciami profilowymi wygenerowanymi przy użyciu sztucznej inteligencji.

Technologia jest już na tak wysokim poziomie, że wykreowanie nieistniejącej twarzy nie jest większym problemem. Większość z takich dzieł prezentuje się niebezpiecznie rzeczywiście, lecz sprawne oko wychwyci pewne niedoskonałości. Oczywiście byłoby to zadanie zbyt karkołomne dla nawet rzeszy oddelegowanych do podobnego zadania osób. W grę muszą wejść więc specjalne algorytmy.
Te pozwoliły naukowcom i Facebookowi na dotarcie do setek fałszywych profili, które w większości zawierały opisy w stylu „Ameryka potrzebuje prezydenta Trumpa”. Potencjalnie niebezpieczna grupa polityczna została rozbrojona poprzez zlikwidowanie kont oraz fanpage’y.
Badacze zwracają jednak uwagę, że w 2020 roku nastąpić może dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji, który niekoniecznie wpłynie pozytywnie na funkcjonowanie mediów. Tworzenie fałszywych zdjęć profilowych to bowiem dopiero początek problemów.
Źródło: Wired