W jaki sposób miałoby to działać? Facebook miałby skanować nasz profil i na jego podstawie określać naszą zdolność. Co ciekawe, duże znaczenie miałaby lista naszych znajomych. Jeżeli znalazłoby się na niej dużo zamożnych użytkowników, nasz „ranking” automatycznie zostałby podniesiony. Jeżeli jednak w znajomych posiadać będziemy samych „przeciętnych” Kowalskich, bankier na spotkaniu może nam odmówić udzielenia kredytu.
Nowy pomysł Facebooka funkcjonuje obecnie w formie wniosku patentowego. Nie oznacza to zatem, że popularny portal chce w przyszłości wdrożyć takie rozwiązanie. Jeżeli jednak tak się stanie, to Facebook już nie tylko będzie sprzedawał informacje na nasz temat, ale również będzie po części kształtował nasze życie.
Jeżeli bowiem trafimy do grupy, która zostanie oznaczona jako niezbyt zamożna, automatycznie stracimy możliwość uzyskania kredytu na atrakcyjnych warunkach. W takim przypadku niektórym osobom pozostaną tzw. „chwilówki”, które charakteryzują się olbrzymim oprocentowaniem.
Facebook przy każdej nadarzającej się okazji podkreśla równość wszystkich użytkowników i poszanowanie mniejszości, np. seksualnych. Tymczasem nowy pomysł może się przyczynić do wprowadzenia podziału klasowego wśród użytkowników.
Źródło: Shadow Proof