Wartość wykorzystywanego przez nie nielicencjonowanego oprogramowania sięgnęła odpowiednio kwot 300 i 350 tys. złotych.
– Te dwa przypadki to efekt jedynie niewielkiej część działań w ramach programu BSA w Polsce. O innych będziemy informować dopiero w nadchodzących miesiącach ze względu na toczące się aktualnie negocjacje lub prowadzone postępowania karne. Choć celem programu BSA nie jest ustanawianie kolejnych rekordów, a po prostu skuteczna ochrona praw członków BSA i obniżanie skali korzystania z nielicencjonowanego oprogramowania przez firmy w Polsce, to jednak spodziewamy się dalszych odszkodowań biorąc pod uwagę, że BSA odnotowało znaczny wzrost liczby zgłoszeń przypadków piractwa – komentuje Bartłomiej Witucki z BSA.
BSA prowadziło w marcu i kwietniu kampanię na Facebooku, w wyniku której trafiło do niej ponad 400 zgłoszeń o nielegalnym wykorzystywaniu oprogramowania w firmach.
Przedstawiciele BSA podają, że w porównaniu do 2014 roku, liczba zgłoszeń dotyczących pirackiego oprogramowania wzrosła w 2015 roku o 190%. Wzrasta też ich jakość, która jest rozumiana jako bardziej wiarygodne informacje.
BSA wyjaśnia, że prewencja jest równie ważna, jak ochrona praw producentów oprogramowania, dlatego też nadal zamierza prowadzić kampanie edukacyjne w Polsce.
Odsetek korzystania z nielegalnego oprogramowania spadł w Polsce z roku na rok o 3 punkty procentowe. Wynik 48% wciąż jest jednak jednym z największych na świecie – znacznie powyżej średniej w Unii Europejskiej (29%) i na świecie (39%).
Źródło: BSA