Domagają się kary dla Google, bo ich dzieci wydają za dużo pieniędzy na gry

Wojciech OnyśkówSkomentuj
Domagają się kary dla Google, bo ich dzieci wydają za dużo pieniędzy na gry
O co tak właściwie chodzi? Rodzicie ściągają swoim pociechom gry na urządzenia z Androidem, które są darmowe. Dodatkowe poziomy, stroje dla bohaterów, wirtualna waluta itp. już jednak wolne od opłat nie są. Dziecko prosi rodziciela o zakup dodatku, a ten wyraża zgodę, wpisując swoje hasło potwierdzające transakcję i obciążające konto bankowe.



Problem polega jednak na tym, że po udanej autoryzacji przez następne 30 minut można dokonywać zakupów w Google Play bez podawania hasła, co dzieci skrzętnie wykorzystują. Nieświadomy rodzic dowiaduje się o tym fakcie dopiero w momencie, gdy zobaczy biling. W taki sposób jedno z amerykańskich dzieci nakupiło dodatków do gry za 66 dolarów.

Z tego też względu sfrustrowani rodzice chcą kary dla Google, które wprowadza ich w błąd, umożliwiając dokonywanie transakcji bez potwierdzenia przez wyznaczony okres czasu. Według nich jest to celowe działanie, które ma prowadzić do zwiększenia zysków.



Z podobną sytuacją kilka miesięcy temu borykała się firma Apple. W przypadku AppStore okres niewymagający autoryzacji hasłem wynosi jednak 15 minut. Rekordzista zdążył w tym czasie wydać na dodatki w grach 2,6 tys. dolarów, co rozwścieczyło rodziców. Sprawa wylądowała w sądzie, a ostatecznie Apple zgodziło się na ugodę, zwracając koszty zakupów.

Źródło: Wyborcza

Wojciech OnyśkówRedaktor w serwisie instalki.pl piszący o nowych technologiach i grach.