Według rządu USA dane na serwerach firmy stoją w niezaprzeczalny sposób w sprzeczności z prawem autorskim. W związku z tym dnia 19 stycznia serwis został zamknięty, a jego właściciel aresztowany. W chwili obecnej ponad 1000 serwerów firmy znajduje się w magazynach i oczekuje na wynik debaty o legalności znajdujących się na nich danych.
Electronic Frontier Foundation, fundacja zajmująca się sprawami wolności w Internecie informuje, że na serwerach znajduje się również dużo legalnych danych, które są potrzebne użytkownikom. Przedstawiciele studiów filmowych protestują jednak przeciwko ich „uwolnieniu” twierdząc, że ich własność intelektualna również zostanie wtedy udostępniona.
Nie jest zaplanowana data zakończenia rozmów, ale na pewno nie należy spodziewać się rychłego konsensusu.
Źródło: BBC