Czy jednak jest to zgodne z prawdą? NBC News przepytało specjalistów obeznanych w tym temacie. Daniel Carpini z xG Technology przyznał, że lampki świąteczne rzeczywiście mogą mieć wpływ na nasze Wi-Fi, ale prawdopodobnie będzie on bardzo znikomy.
Wszystkie elektroniczne gadżety wytwarzają wokół siebie pole elektromagnetyczne i to właśnie ono odpowiada za ewentualne zakłócenia sygnału. Nie każde urządzenie wytwarza duże pole. Największym przeciwnikiem Wi-Fi są kuchenki mikrofalowe oraz telefony bezprzewodowe. Carpini wyjaśnia, że lampki świąteczne „emitują tak niewielką ilość energii, że nie powinny być przeszkodą”.
Przedstawiciel firmy Linksys wyjaśnia natomiast, że lampki mogą mieć wpływ na zasięg Wi-Fi, jeżeli są połączone nieekranowanym kablem. „Prawdopodobnie zmiana nie będzie odczuwalna, chyba że owiniemy lampkami nasz router” – wyjaśnia pracownik Linksys. Dekorowanie urządzeń Wi-Fi nie jest zatem zbyt dobrym pomysłem.
Świąteczna choinka nie powinna zatem negatywnie wpływać na zasięg naszego Wi-Fi. Znacznie większe „szkody” mogą poczynić urządzenia Internetu Rzeczy, które korzystają z fal o tych samych częstotliwościach. To właśnie one mogą ograniczać przepustowość sieci. W takim przypadku rozwiązanie jest jednak proste – wystarczy takie gadżety wyłączyć.
Źródło: NBC News