Przedstawiciele Lizard Squad wyjaśniali, że robili to dla dobra graczy. Dzięki utrudnieniom w dostępie do usług sieciowych w okresie świątecznym użytkownicy mieli spędzić więcej czasu z rodziną i najbliższymi.
Wszystko wskazuje na to, że internetowi „wojownicy” nie wystawią w najbliższym czasie dział przeciwko żadnej usłudze. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych poinformował, że aresztowano dwóch członków Lizard Squad i PoodleCorp.
Jednym z nich był mieszkający w Fallston Zachary Buchta. Drugiego – Bradleya Jan Willema van Rooya – pojmano w Holandii. Obaj podejrzani mają 19 lat.
Postawiono im zarzuty wykonywania płatnych cyberataków na witryny i usługi internetowe. Jest też oskarżenie o handel wykradzionymi kontami bankowymi.
Członkowie Lizard Squad zajmowali się między innymi płatnymi pogróżkami telefonicznymi. Zainteresowane osoby mogły wykupić „specjalną usługę” za 20 dolarów miesięcznie. W jej ramach na podany numer telefonu wykonywano co godzinę przez 30 dni połączenie z wcześniej nagranymi niecenzuralnymi wyzwiskami.
Inna witryna prowadzona przez podejrzanych umożliwiała wykupienie ataku DDoS na wybraną witrynę internetową. Pojedyncza paczka, wyceniana na 20 dolarów, pozwalała na atak przez 1200 sekund z maksymalną przepustowością 15 Gb/s.
Oskarżonym grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Warto dodać, że to nie pierwsze osoby z Lizzard Squad, które wpadły w ręce organów ścigania. W ubiegłym roku złapano 17-latka, jednak ostatecznie udało mu się uniknąć kary pozbawienia wolności.
Źródło: Naked Security