Coronacoin, czyli zarabianie na śmierci chorych na koronawirusa

Maksym SłomskiSkomentuj
Coronacoin, czyli zarabianie na śmierci chorych na koronawirusa
Kryptowalut w sieci jest pod dostatkiem, ale wcale nie oznacza to, że jak grzyby po deszczu nie mogą powstawać kolejne. Pamiętam jak sam zarobiłem kiedyś „parę groszy” na DogeCoinie, w pełni zdając sobie przy tym sprawę, że była to waluta wirtualna zaprogramowana na wysoki zarobek dla wąskiej grupy osób oraz krótki żywot. Takie same idee przyświecały zapewne twórcom CoronaCoina, który pozwala zbijać kapitał na śmierci ludzi – dosłownie.



Nowa kryptowaluta, którą zapowiedziano w poście opublikowanym na Reddicie, pozwala czerpać tym większe profity, im więcej ludzi na świecie zginie z powodu epidemii koronawirusa. Twórcy CoronaCoina ustalili liczbę tokenów na 7 604 953 650, równą podawanej powszechnie przybliżonej populacji Ziemi.

„W miarę wzrostu liczby osób zainfekowanych i martwych w związku z wirusem, liczba tokenów jest ręcznie redukowana co 48 godzin” – czytamy na stronie internetowej projektu. „Tak więc na każdy potwierdzony przypadek infekcji przypada „skasowanie” jednego tokena”. Do dziś liczba tokenów spadła już o ok. 89 253 sztuki.





„Fakt, że liczba tokenów maleje z upływem czasu, oznacza, że jest deflacyjny i z czasem powinien zyskać na wartości” – czytamy dalej. „Nie będzie można nigdy stworzyć nowych CronaCoinów”. W oficjalnym serwisie związanym z kryptowalutą możemy jeszcze przeczytać zdanie o szczytnym działaniu w postaci przekazywania określonej puli zasoby na Czerwony Krzyż, ale raczej nie wierzyłbym w te zapewnienia.

Niemoralne, bezsensowne, ryzykowne. To tylko kilka słów jakie przyszły mi do głowy w odniesieniu do działania, jakim miałaby być inwestycja w tego coina. Szczerze, odradzam inwestycję, choćbym nie wiem jak bardzo kusząca Wam się wydawała.


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.