CLG zwalnia e-sportowców na przedziwnej reklamie piwa Bud Light

Maksym SłomskiSkomentuj
CLG zwalnia e-sportowców na przedziwnej reklamie piwa Bud Light
Osoby śledzące uważnie to, co dzieje się z branżą marketingu internetowego z pewnością od dłuższego czasu obserwują to, że w sieci najlepiej sprzedają się treści kontrowersyjne. Reklamodawcy często idą na całość i chcą zaistnieć bez względu na społeczny odbiór danej reklamy – liczy się tylko zasięg. Bulwersującą postawą wykazały się właśnie zarówno znana drużyna e-sportowa Counter-Logic Gaming (CLG), jak i producent piwa Bud Light. Przedstawiciele obu stron genialnego pomysłu dopatrzyli się w wideo sponsorowanym, na którym graczom CLG dziękuje się za współpracę.



CLG zwalania e-sportowców na wideo sponsorowanym przez Bud Light

Istnieje wiele głupich reklam, ale drugiej takiej nie znajdziecie. Wynikła ona z umowy nawiązanej pomiędzy Counter-Logic Gaming, drużyną e-sportową światowej sławy, założoną w 2010 roku, a znaną w Stanach Zjednoczonych marką piwa Bud Lidght. W sieci ukazało się nagranie, w którym menadżer zespołu Daniel 'Tafo’ Lee prowadzi naprawdę trudną rozmowę z będącymi w minorowych nastrojach graczami po serii złych wyników osiągniętych w League of Legends. Menadżer mówi wprost, że szykują się zmiany personalne i to ostatni raz, kiedy widzi się z niektórymi z obecnych na rozmowie graczy. Ni stąd, ni zowąd wideo płynnie przechodzi w reklamę Bud Light z hasłem „cool down”, co może oznaczać „schłodź się” lub „uspokój się”.

Film został już usunięty pod naporem ogromnej krytyki, ale e-sportowiec Jake Lucky na nieszczęście dla CLG zapisał jego kopię.





W tle reklamy rozbrzmiewa muzyka o melancholijnym zabarwieniu, a kiedy następuje powrót do rozmowy zespołowej. Trener nadal zaognia sytuację, mówiąc graczom, że „wie, że wszyscy pracowali ciężko, że są dla niego jak bracia, ale taka postawa nie jest korzystna dla zespołu” – dalej sugerując tym samym rozpad zespołu w obecnym składzie. Po tym widać kolejne płynne przejście do reklamy piwa.

CLG usuwa film w ogniu krytyki

W reklamie pokazano rozmowę, która nie powinna zostać upubliczniona z różnych powodów. Internauci w komentarzach pisali, że zawodników poniżono, a CLG próbowało zarobić na krzywdzie swoich pracowników. Wideo było w sieci odtwarzane kilka godzin, zanim ktoś z CLG zdał sobie sprawę, że organizacja poszła o krok za daleko. Materiał został usunięty i zastąpiony poniższym oświadczeniem




„Naszym celem było podzielenie się autentycznym, trudnym dla zespołu momentem z naszymi fanami i zachowanie jak największej przejrzystości w przededniu potencjalnych zmian, które mogą nastąpić w tym tygodniu” – czytamy. „Widzimy, że mogliśmy umieścić naszych zawodników w niekorzystnym świetle, w związku z czym przepraszamy i usunęliśmy już nagranie.”

Pracodawcy: nie róbcie tego swoim pracownikom. Tak fatalnej reklamy świat jeszcze chyba nie widział. Najlepszy dla niej komentarz opublikował na Twitterze znany komentator LoLa, Foxdrop.



Źródło: twitter

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.