Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat widziałem już wiele fenomenalnych strojów cosplayerów, którzy w ich stworzenie wkładali masę pracy. To, co zobaczyłem dziś wzbudziło u mnie mieszane uczucia.
Najnowsze przebranie robiące furorę w sieci nawiązuje pośrednio, a jakże, do epidemii koronawirusa. Jeden z chińskich cosplayerów, na co dzień mieszkaniec Szanghaju, poinformował, że zbudował dla swojego dziecka specjalną kapsułę. Kapsułę, w której chce dostarczyć syna do najbliższego szpitala, bo, jak mówi, „jakość powietrza w mieście jest fatalna”. Te słowa to na szczęście najprawdopodobniej tylko element „zabawy”.
Cosplayer korzystający z chińskiej odmiany Tik-Toka pod pseudonimem The_Bai_Ying na etapie tworzenia swojego przebrania ewidentnie inspirował się grą Death Stranding. Okazuje się, że kapsuła dziecięcia jest w pełni funkcjonalna (przynajmniej według zapewnień ojca), wyposażona w filtr powietrza oraz aparaturę pomiarową badającą stężenia różnych substancji w unoszącym się powietrzu w miejscu przechowywania bobasa. Trudno uwierzyć, że chiński internauta postanowił faktycznie w jej wnętrzu umieścić swoje dziecko na potrzeby nagrań, ale… zrobił to i relacjonował to na nagraniu.
Zbudowana z plecaka kapsuła jest ponoć odpowiednio uszczelniona. Do jej wnętrza sięgnąć można za sprawą specjalnego rękawa z rękawicą, zapewniającego rzekomo sterylność wnętrza. Mężczyzna w serwisie społecznościowym umieścił nagrania przedstawiające dziecko przebywające wewnątrz kapsuły. Na materiałach rejestrowanych poza domem podopiecznego nie widać, więc istnieje cień szansy, że przerobiony plecak nie służy jako transporter dla niemowlaka.
Ciekawy cosplay, czy przekroczenie granic dobrego smaku?
Źródło: Kotaku
