ChatGPT rozkochał w sobie domy pogrzebowe. Nowy trend szokuje

Piotr MalinowskiSkomentuj
ChatGPT rozkochał w sobie domy pogrzebowe. Nowy trend szokuje

Najnowsze doniesienia sugerują, że ChatGPT wykorzystywany jest w nie do końca przyzwoity sposób. Sztuczną inteligencją zainteresowali się bowiem pracownicy domów pogrzebowych, którzy byli znużeni wymyślaniem nekrologów – często powtarzalnych i schematycznych. Specjalne komunikaty generuje teraz za nich popularne narzędzie, co zdołało już wywołać niemałe kontrowersje. Nadal jednak mamy do czynienia z najmniej zaskakującą rzeczą, do której użyto zaawansowaną technologię.



ChatGPT okazuje się przydatny nawet w domach pogrzebowych

Trudno wskazać bardziej uniwersalny powiew świeżości niż sztuczna inteligencja. Przyspiesza ona rozwój wielu istotnych segmentów rynku (medycyna, inżynieria, robotyka), a jednocześnie służy do niezwykle absurdalnych rzeczy. Na przestrzeni ostatnich lat nie brakowało doniesień dotyczących generowania wskazówek pomagających uniknąć wymiaru sprawiedliwości czy wypluwania szokujących oskarżeń. Trudno też przejść obojętnie obok firm, które posługują się AI tylko po to, by oszczędzić swój czas i nie stracić przy tym ani złotówki.

Jak wynika z najnowszego raportu autorstwa The Washington Post, coraz więcej domów pogrzebowych sięga po ChatGPT w celu generowania nekrologów. Sprawa zapewne nie zrobiłaby się medialna, gdyby nie jeden drobny szczegół. Cały proceder ma miejsce bez informowania swoich klientów o stosowanych praktykach. Tworzona zawartość jest przynajmniej weryfikowana przez prawdziwych ludzi – gdyby tak nie było, mogłoby dojść do niemałego skandalu. Sztuczna inteligencja wciąż bowiem potrafi halucynować i zaskakiwać nieoczekiwanymi odpowiedziami mającymi niewiele wspólnego z prawdą.



ChatGPT (Android) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Oczywiście nie jest tak, że domy pogrzebowe można oskarżyć o całe zło tego świata. Bez problemu odnajdziemy doniesienia tyczące się niezbyt etycznego wykorzystania sztucznej inteligencji przez samych bliskich zmarłej osoby. The Washington Post przywołuje przykład mieszkanki stanu Nevada, która zdecydowała się uruchomić ChatGPT w celu sporządzenia nekrologu własnej matki. Co ciekawe, wynik podobno tak zadowolił kobietę, że ta chce użyć popularne narzędzie do zrobienia czegoś podobnego w momencie, gdy z tego świata odejdzie jej ojciec.

Brzmi dosyć przerażająco, prawda?

Takich przykładów jest (niestety) coraz więcej i więcej

Musi za tym wszystkim stać jakiś konkretny powód, prawda? Niektórzy po prostu nie potrafią skomponować dobrze brzmiącego tekstu. Inni zaś twierdzą, że żałoba i przeżywany żal znacząco utrudniają wyrażenie swoich uczuć. ChatGPT ułatwia więc zadanie, wystarczy wklepać prostą komendę i gotowe! Jest to jakiś argument, choć wciąż nie przemawia do mnie zbyt wystarczająco. Schody zaczynają się w momencie, gdy ktoś zaczyna pobierać opłaty za możliwość wygenerowania nekrologu.

Warto tu wspomnieć o firmie CelebrateAlly stworzonej przez jednego z byłych pracowników Microsoftu. Jak możemy wyczytać na oficjalnej stronie przedsięwzięcia, mowa o pomocy w tworzeniu spersonalizowanych doświadczeń. Wystarczy przelać odpowiednią sumkę, wybrać cel przemowy (ślub, pogrzeb, księga pamiątkowa), wpisać słowa kluczowe i chwilę poczekać. Wtedy też narzędzie AI przekształci emocje w piękne zdania.


Raczej nie powinniśmy spodziewać się, że ludzie nagle zrezygnują z wykorzystywania AI do tak osobistych rzeczy. Obstawiam, iż stan rzeczy będzie się wyłącznie nasilał.

Źródło: The Washington Post / Zdjęcie otwierające: OpenAI, unsplash.com (@ronnikurtz)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.