Cała sprawa ma oczywiście związek z kryzysem imigracyjnym w Niemczech i rosnącą falą nienawiści do napływających ze wschodu ludzi.
Porozumienie ułatwi zgłaszanie rasistowskich komentarzy użytkownikom i organizacjom zajmującym się tą tematyką – wskazuje Heiko Maas, niemiecki minister sprawiedliwości.
W ubiegłym miesiącu Niemcy rozpoczęły postępowanie w sprawie nieudolności europejskiego Facebooka związanej z usuwaniem mowy nienawiści. Do odpowiedzialności może zostać pociągnięty Martin Ott, który zarządza portalem społecznościowym w Europie Środkowo-Wschodniej.
Przedstawiciele Facebooka wyjaśniają jednak, że ich portal nie naruszył żadnego prawa obowiązującego na terenie Niemiec.
Źródło: Reuters