Biuro prasowe NBP szaleje na Twitterze. Internauci myśleli, że to fejk

Maksym SłomskiSkomentuj
Biuro prasowe NBP szaleje na Twitterze. Internauci myśleli, że to fejk
Na polskiej scenie politycznej od dłuższego czasu dzieją się dziwne rzeczy i wydarzenia te mają też bezpośrednie przełożenie na to, co dzieje się w Internecie. Język debaty politycznej w naszym kraju już dawno sięgnął dna. Do regularnych przepychanek pomiędzy szeregowymi internautami dołączyli już dawno politycy, a teraz także oficjalne profile administracji rządowej i podlegających jej podmiotów w mediach społecznościowych. Zdumiewające wpisy publikuje od jakiegoś czasu na Twitterze biuro prasowe Narodowego Banku Polskiego.



Dziwne wpisy NBP na Twitterze

Każdy, kto choć odrobinę interesuje się sytuacją gospodarczą Polski wie doskonale, że zmagamy się z rekordową od dwóch dekad inflacją. Wielu krytyków taki stan rzeczy zrzuca na nieudolne działania Narodowego Banku Polskiego i jego prezesa, Adama Glapińskiego. W jaki sposób biuro prasowe NBP odpowiada na te zarzuty na Twitterze? Prowadzący profil doszukuje się spisku, wzmożoną krytykę nazywa „polowaniem” i… organizuje nietypową ankietę, sugerującą, że za „nagonką” na NBP stoi Donald Tusk.





Biuro Prasowe NBP zostało skrytykowane za bycie tubą propagandową PiS-u i branie udziału w polityczną nagonkę na opozycję, w której uczestniczą także rządowe media. Internauci nie dowierzali, że taki wpis mógł opublikować oficjalny profil NBP, jednak ten umieścił w sieci kilka dni wcześniej inny dziwny tweet. Wtedy w komentarzach nie brakowało podejrzeń o to, że Twitter NBP został przejęty lub posty wrzuca ktoś pod wpływem alkoholu.



3 listopada konto NBP umieściło w sieci wpis (już usunięty), w którym centralny bank przyznał się do… manipulacji kursem polskiej waluty. W cytowanym przez Onet wpisie można było przeczytać, że:

„Pod koniec roku miała miejsce szarża banku na rynku walutowym w celu osłabienia złotego. Przyniosła ona wysoki zysk NBP (w sumie przekroczył 9 mln zł), którego lwia część w tym roku zasili budżet”

We wpisie miliony pomylono jak widać z miliardami. Adam Glapiński pytany o wpis stwierdził, że „nic mu o nim nie wiadomo”.

Czy konto NBP na Twitterze jest prawdziwe?

Otóż okazuje się, że tak, co Narodowy Bank Polski potwierdził w rozmowie z Polsat News:

„Szukaliśmy sposobu na dopasowanie się do tego trybu, ale i wyzwań jakie narzuca komunikacja twitterowa. Mówimy wprost, czasem dosadnie, poważnie, a czasem mniej służbowo. Profil Biura Prasowego NBP ma bardziej ludzkie oblicze – są emocje, jest riposta, jest na czas. Ten kanał komunikacji traktujemy również jako narzędzie do odpowiedzi na hejt i dezinformację, ale przede wszystkim jako uzupełnienie smsowej, mailowej i telefonicznej korespondencji” – oświadczył Piotr Turek, szef Departamentu Komunikacji NBP.

Nie jestem przekonany co do tego, czy komunikacja polskiego banku centralnego powinna przebiegać w ten właśnie sposób.

Jaki pan, taki kram.

Źródło: Twitter, Onet

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.